Menu

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SkinFood. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SkinFood. Pokaż wszystkie posty

4 listopada 2014

12 października 2014

Ulubieńcy Kosmetyczni || Wrzesień 2014.

Hej,
Dziś jak widzicie po tytule będzie post o ulubionych kosmetykach poprzedniego miesiąca. Jeśli jesteście ciekawe co spodobało mi się na tyle żeby tu trafić, to zapraszam dalej :)


11 stycznia 2014

Best of the best of 2013 || Pielęgnacja.

Hej,
Dziś po kilkudniowej przerwie wracam do Was z kolejnym postem. Jak można zauważyć po tytule, przychodzę z kosmetykami, które poznałam i polubiłam najbardziej w ubiegłym roku. Jest to pierwsza część z tej serii, za kilka dni pojawi się taki post z tym, że z kolorówką. Zainteresowane zapraszam dalej :)

9 września 2013

Wrzesień miesiącem maseczek.

Hej,
dziś przychodzę do Was z postanowieniem jakie realizować będę w tym miesiącu. Po wakacjach moja cera nie jest w najlepszej kondycji, potrzebuje oczyszczenia i nawilżenia. Aby ją jakoś ogarnąć stawiam na zbilansowaną pielęgnację i regularne używanie maseczek.



Pod koniec miesiąca, bądź na początku października możecie spodziewać się krótkiej relacji, z tego jak powyższe maseczki się u mnie spisały.

Jeśli używałyście którejś z tych maseczek, dajcie znać jak się u Was spisały :) 

Przy okazji chciałam zapytać, czy macie może do polecenia jakiś peeling enzymatyczny? Szukam ostatnio jakiegoś, ale nie mogę się na żaden zdecydować. 

Pozdrawiam :)

6 września 2013

Projekt Denko || Sierpień 2013.

Hej,
dziś przychodzę do Was z kolejną odsłoną Projektu denko :)





KOSMETYKI DO WŁOSÓW

1. Herbatint, Trwała ziołowa farba do włosów 8N Jasny Blond.
Moja ulubiona farba do włosów. Pokrywa włosy w 100%, daje bardzo naturalne odcienie. Nie niszczy włosów. Bez amoniaku - bez brzydkiego zapachu. Recenzja.  

2. Equilibra, Nawilżająca odżywka zwiększająca objętość włosów.
Strasznie się cieszę, że miałam możliwość ją przetestować. Cudownie wygładza włosy i ułatwia ich rozczesywanie. Nawilża i odżywia. Na pewno ją kupię jak zużyję włosowe zapasy. Recenzja

3. Fitomed, Szampon ziołowy do włosów suchych i normalnych.
Całkiem fajny szampon o przyjemnym ziołowym zapachu. Nie przesusza włosów, ani nie wzmaga przetłuszczania. Jedyny minus, strasznie plącze włosy. Recenzja.

4. Bioetkia, Emulsione di Seta, Mleczko do włosów z jedwabiem.
Bardzo przyjemna kremowa konsystencja nie obciąża włosów, a nawilża i wygładza. Jest szalenie wydajne. Produkt zamknięty w wygodnym opakowaniu z pompką. Zastanawiam się nad ponownym zakupem. Recenzja.

KOSMETYKI DO TWARZY

5. SkinFood, Watery Bery Wrap Mask, Całonocna maseczka do twarzy.
Moje ostatnie odkrycie w pielęgnacji. Maseczka ma przyjemną żelową konsystencję. Bardzo łatwo się nakłada, jest wydajna. Sprawia, że skóra jest nawilżona, miękka i ma wyrównany koloryt. Recenzja. 

6. Yves Rocher, Cure Solutins, Krem pod oczy.
Z tym kremem kompletnie się nie polubiłam. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, ale nie robi dosłownie nic. Nie działa ani na cienie, ani an opuchnięcia, nie nawilża. Zdecydowanie nie polecam.

7. Yves Rocher, Odżywczy balsam do ust.
Bardzo fajny, tłusty balsam o przyjemnym zapachu. Powiedziałabym, że bardziej natłuszcza niż nawilża. Przyjemny, wydajny i tani.

8. BeBeauty, Płyn micelarny.
Zużyłam już kilka opakowań i cały czas go lubię. Zmywa makijaż, w tym wodoodporny i oczyszcza skórę. Nie podrażnia, nie uczula, nie ściąga skóry. Na pewno jeszcze go kupię. Recenzja

9. Yves Rocher, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu.
Nie wiem, która to już buteleczka tego płynu, ale u mnie spisuje się bardzo dobrze. Świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu oczu. Nie podrażnia, nie uczula, nie wywołuje żadnych alergii, nie zostawia mgły na oczach. Jest dość tłusty. Recenzja

10. Fitomed, Tonik oczyszczający do cery tłustej. 
Bardzo przyjemny tonik o ziołowym zapachu. Odświeża skórę i koi podrażnienia. Zauważyłam, że skóra trochę mniej się przetłuszczała kiedy go używałam. Recenzja

KOSMETYKI DO CIAŁA

11. Yves Rocher, Jardins de Monde, Grejpfrut z Florydy.
Przepiękny zapach. Niestety przez zbyt duży otwór w opakowaniu praktycznie zawsze wylewało mi się za dużo żelu, przez co bardzo szybko się skończył. Fajnie się pieni i nie wysusza. Na pewno jeszcze kupię.

12. Yves Rocher, Mleczko odbudowujące do skóry bardzo suchej.
Mleczko ma fajną, z pozoru lekką konsystencją, jednak potrzebuje dużo czasu żeby się wchłonąć. Do tego efekt odżywienia i nawilżenia wcale nie jest jakiś super. Można znaleźć coś wiele lepszego w dużo niższej cenie. Nie polecam. 

13. Yves Rocher, Peeling do stóp z pumeksem.
Mój zdecydowany ulubieniec w tej kategorii. Mimo małej pojemności i niezbyt przystępnej ceny na pewno do niego wrócę. Wygładza stopy i usuwa martwy naskórek. Recenzja.

14. Yves Rocher, Krem intensywnie odżywiający do suchych stóp.
Na pewno nie odżywia jakoś intensywnie. Dla mnie jest to lekki kremik do stóp na co dzień. Szybko się wchłania i przyjemnie nawilża. Recenzja

15. Yves Rocher, Tradition de Hammam, Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską.
Peeling miał bardzo mocny orientalny zapach, bywał wręcz duszący. Konsystencję miał dość rzadką a drobinki nie należały do najbardziej ścierających. Generalnie nie był zły, ale do niego nie wrócę.

16. Yves Rocher, Tradition de Hammam, Balsam odżywczy z olejkiem arganowym i kwiatem pomarańczy.
Balsam miał fajną lekką konsystencję, szybko się wchłaniał i przyjemnie nawilżał. Minus ogromny za zapach, bardzo intensywny i nie w moim klimacie. 

17. Kamill. Krem do rąk Intensiv+.
Krem miał dość gęstą konsystencję i zdecydowanie potrzebował czasu żeby się wchłonąć. Całkiem dobrze nawilżał i odżywiał skórę. Zapach zwyczajny. Na pewno do niego nie wrócę, wolę coś ładnie pachnącego, jak Isana z masłem shea i kakao :)

MAKIJAŻ I INNE

18. Essence, All about mat! Fixing cmapct powder. 
Puder jest zupełnie transparenty, nie zmienia odcienia podkładu. Cudownie matuje i wygładza skórę. Minus to niestety słaba wydajność, bardzo szybko mi się skończył, ale przy jego niskiej cenie da się przeżyć. Na pewno go kupię, jak tylko go gdzieś znajdę. Zdecydowanie polecam. 

19. Maybelline, The Rocket Volum' Express, Tusz do rzęs.
Tusz ma bardzo wygodną silikonową szczoteczkę. Przy jednej warstwie daje bardzo naturalny efekt, delikatnie wydłuża rzęsy i je zagęszcza. Bardzo w nim lubiłam to, że się nie osypuje, nie odbija, nie rozmazuje i nie kruszy. Zdecydowanie polecam. Recenzja wersji wodoodpornej

Próbki


I to by było na tyle moich zużyć z sierpnia :) A Wam jak poszło? Część już miałam okazję widzieć na Waszych blogach :) Jeśli używałyście któregoś z tych kosmetyków, dajcie znać jak się u Was spisał :)

Pozdrawiam :)

2 września 2013

Ulubieńcy Sierpnia 2013 || Pielęgnacja.

Hej,
dziś przychodzę do Was z postem o moich ulubionych kosmetykach do pielęgnacji ubiegłego miesiąca.


Żel pod prysznic BeBeauty 'Bali' z ekstraktem z owoców egzotycznych. Po pierwsze i najważniejsze cudownie pachnie owocami, zapach nie jest przytłaczający, ale dość intensywny. Jest wydajny, dobrze się pieni i niewiele kosztuje. Do kupienia w Biedronce.

Balsam do ciała 'Pink Chiffon' od Bath&Body Works. Ma bardzo przyjemny, słodki zapach, który mi osobiście odpowiada. Utrzymuje się dość długo na skórze. Balsam ma dość rzadką konsystencję, powiedziałabym, że jest to raczej mleczko. Dzięki takiej konsystencji łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania, pozostawiając skórę nawilżoną i gładką.

Krem do rąk i paznokci Anida z woskiem pszczelim i orzechem makadamia . Ma dość gęstą, treściwą konsystencję, ale dość szybko się wchłania. Odżywia i nawilża dłonie nie pozostawiając na nich żadnej lepkiej warstwy. Przyjemnie pachnie. Używam go zarówno do dłoni, jak i stóp. Jedna z Was pisała mi również, że nadaje się do kremowania włosów, co zamierzam sprawdzić. Znajdziecie go na pewno w Naturze, ostatnio zmienił trochę szatę graficzną.

Żel punktowy zwalczający niedoskonałości skóry od Farmony. Pomaga zwalczać niedoskonałości, może nie usuwa ich od razu, ale przyspiesza proces gojenia. Nie wysusza przy tym skóry, nawet przy używaniu kilka razy dziennie. Podoba mi się w nim to, że wnika w skórę, dzięki czemu można go używać również pod makijaż.

Krem do twarzy Effaclar DUO firmyLa Roche Posay. Używam go wtedy, gdy mam większe problemy z cerą, na co dzień staram się używać kremów nawilżających. Po jego użyciu skóra jest bardzo gładka, szybko się wchłania. Przyspiesza proces gojenia się zmian trądzikowych oraz zmniejsza wydzielanie sebum.

Mój ulubiony Żel do mycia twarzy Normaderm Vichy. Od kiedy go używam, zauważyłam, że stan mojej cery trochę się poprawił. Niedoskonałości pojawia się mniej, szybciej się goją, a skóra mniej się przetłuszcza. Jeżeli chodzi o żel, to ma gęstą konsystencję, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Pełna recenzja.

Na koniec odkrycie sierpnia jakim jest Maseczka całonocna 'Watery Berry Wrap Mask' od Skinfood. Maseczka ma przyjemną żelowo-galaretkową konsystencję, łatwo się nakłada. Cudownie nawilża skórę i wyrównuje koloryt. Na pewno zaopatrzę się w pełnowymiarowe opakowanie, jak zużyję część maseczek, które posiadam. Recenzja. Polecam jeśli szukacie maseczki nawilżającej :)


To na tyle moich ulubieńców. Używałyście może tych kosmetyków, jak się u Was sprawdziły? 

Pozdrawiam :)

21 sierpnia 2013

Wielka Azjatycka Recenzja cz. I - Maseczki do twarzy.

Hej,
dziś przychodzę do Was z recenzjami azjatyckich maseczek do twarzy, które pokazywałam Wam w tym poście. 

Skinfood, Watery Berry Wrap Mask, maseczka do twarzy na noc


Głównym zadaniem maseczki jest dogłębne nawilżenie skóry i tutaj spisuje się świetnie. Ja jestem posiadaczką cery mieszanej /tłustej i z przesuszeniami, czy suchymi skórkami nie mam problemów. Maseczka ma konsystencję galaretki, wygodnie się rozprowadza na twarzy, nie obciąża. Ja nakładałam jej grubszą warstwę i pozostawiałam na twarzy do rana, można ją również zmyć po 10-15 minutach. Po zmyciu maseczki rano czuć, że skóra jest nawilżona, miękka i ukojona. Podoba mi się w niej to, że ściąga zaczerwienienia z twarzy oraz wyrównuje koloryt. Maska ta dostępna jest w wersji pełnowymiarowej jak i w saszetkach o pojemności 5 ml. Ja akurat miałam ją w saszetkach i 1 saszetka starczyła mi na 3 użycia, więc jest całkiem wydajna. 



Daiso, Nose Pack, maseczka wyciągająca wągry


Zawsze z nadzieją sięgam po tego typu produkty, bo zaskórniki na nosie to mój duży problem, nijak nie mogę się ich pozbyć. Jak ją zobaczyłam oraz po zdjęciach jak działa u innych osób od razu kupiłam i jak zwykle nie zdziałała u mnie kompletnie nic. Maseczka ma lejącą konsystencją, ale trochę się ciągnie, klei. Jest stosunkowo wydajna. Trochę czasu jej zajmuje, aby kompletnie zaschnąć na skórze, ok. 20 min. Ściąganie jej do najprzyjemniejszych nie należy, ale da się przeżyć. Niestety po usunięciu maseczki nie zauważyłam żadnej różnicy. Po pierwszej nieudanej próbie dałam jej jeszcze kilka szans, ale ani razu nie podziałała. 





Holika Holika, Wine Therapy Sleeping Mask, Red Wine, odżywcza maska na noc


To przeciwzmarszczkowa maseczka całonocna, która zawiera 10% ekstrakt z czerwonego wina (Cabernet Saurignon), dzięki czemu nawilża i przywraca blask skórze. Jest to maseczka całonocna. Nie używałam jej w walce ze zmarszczkami, mam 21 lat i na to przyjdzie jeszcze pora. Używałam jej w celu nawilżenia skóry i tutaj maseczka spisuje się świetnie, po jej użyciu skóra rano jest nawilżona, odżywiona, gładka, miękka, ma wyrównany koloryt. Maseczka ma przyjemną konsystencję żelowo-galaretkową. Jest na tyle lekka, że nie obciąża skóry i na tyle bogata, że cudownie na nią działa. 




Baviphat, Strawberry Toxifying Mask, maseczka do twarzy



Jest to maseczka detoksująca, oczyszczająca z różową glinką. Pachnie obłędnie truskawkami. Maseczka ma idealną konsystencję, bardzo dobrze się rozprowadza na twarzy, nie trzeba się martwić, że coś kapnie, czy się wyleje. Po nałożeniu na skórę zasycha, ale nie tworzy takiej skorupy jak tradycyjne glinki, nie ściąga skóry. Jest kompletnie niewyczuwalna. Jeżeli chodzi o działanie to jest równie dobre. Po użyciu maseczki skóra jest wygładzona i rozjaśniona, zauważyłam, że jest zmatowiona i mniej się przetłuszcza (niestety nie jest to efekt długotrwały, gdy przestałam jej używać skóra znów zaczęła się przetłuszczać). Skóra nabiera zdrowego blasku oraz ma wyrównany koloryt. 



Używałyście może którejś z tych maseczek, jak się u Was spisały? Może polecacie jakieś inne azjatyckie maski, które powinnam spróbować?
Za jakiś czas na pewno zakupię pełnowymiarowe opakowanie którejś z nocnych masek, jak i tej truskawkowej. 

Niedługo pojawią się kolejne recenzje Azjatyckich kosmetyków.

Pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...