Menu

Szukaj na tym blogu

19 stycznia 2014

Akcja: 'W walce o nowe włosy" || Wcierka z kozieradki || Po miesiącu stosowania.

He,
Dziś przychodzę do Was z relacją z mojej kuracji kozieradką. Minął już ponad miesiąc od kiedy rozpoczęłam akcję, więc przyszła pora na pierwsze podsumowania. Zapraszam :)


Na wstępie muszę Wam przyznać, że okres świąteczny i sylwestrowy sprawił, że wcierka poszła niestety w odstawkę i nie używałam jej zbyt regularnie, ale wraz z nowym rokiem wszystko wróciło do normy i wcierka zagościła w mojej codziennej pielęgnacji na stałe.

Ciężko mi powiedzieć, czy włosy urosły jakoś znacząco przez ten miesiąc, albo przestały wypadać i jaka jest w tym zasługa wcierki, bo jej po prostu nie używałam regularnie. Co zauważyłam natomiast i co jest niewątpliwą zasługą wcierki to to, że cudownie odświeża włosy i odbija je u nasady. Ja używam ją zawsze wieczorem i daje włosom nowe życie, zwłaszcza w te dni, w które ich nie myję. Sprawia, że są świeższe i uniesione.

Na początku myślałam, że zapach wcierki uniemożliwi mi jej stosowanie, ale na moich włosach on się kompletnie nie utrzymuje, więc nie mam żadnych zastrzeżeń :)


Jeśli również jej używacie, dajcie znać jak się u Was sprawdza :)

Pozdrawiam :)

68 komentarzy:

  1. Planuję wypróbować kozieradkę. Może moim włosom też pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zwłaszcza, ze jest to bardzo tania sprawa :)

      Usuń
  2. O, efekt odbicia u nasady jest dla mnie. Słyszałam jednak, że strrasznie śmierdzi, to prawda ;D ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam, jej zapach do najprzyjemniejszych nie należy (pachnie rosołem, przypawa magii), ale na moich włosach zapach ten się nie utrzymuje:)

      Usuń
  3. a mnie kozieradka właśnie obciążała włosy :( może dawałam jej za dużo? nie wiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hipotetycznie nie powinna obciążać ;/ Ja używam ją w opakowaniu ze spryskiwaczem, wtedy mam pewność, że nie przesadziłam :)

      Usuń
  4. Ja używam kozieradki tylko jako toniku lub maseczki na twarz. Efekty u mnie był widoczne po pierwszym użyciu, wszystko szybciej się goi, cera jest promienna :) Nie próbowałam jej jeszcze na włosy, ale w końcu muszę to zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie też muszę ją wypróbować do twarzy :)

      Usuń
    2. Zrób próbę uczuleniową. Też postanowiłam raz zrobić maseczkę z kozieradki i skończyło się to dość dużym podrażnieniem i zaczerwienieniem, a nie mam zbyt wrażliwej skóry.

      Usuń
    3. Moja do wrażliwych też nie należy i pewnie bym jej nie zrobiła. Dziękuję za informację :)

      Usuń
  5. Brak mi cierpliwości do takich robótek ręcznych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie używam wody brzozowej, ale może skusze się kiedyś na kozieradkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie się nie sprawdziła:(

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie niestety zapach się utrzymuje więc tylko przed myciem ją stosuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze nie uzywalam kozieradki, ale czeka na swoją kolej xD już niebawem xD póki co koncze jantara xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Jantar się kompletnie nie sprawdził ;/

      Usuń
    2. ja na poczatku myslalam, ze tez nic nie dawal, ale ostatnio daje jakies przebłyski działania ;D mam nadzieje, ze to dopiero poczatek xD ale kurcze zostalo mi juz go tak niewiele, znaczy no starczy na jeszcze troche ale mniej niz bylo xD kozieradko nadchodze xD

      Usuń
    3. Ja nawet nie dałam mu szansy zadziałać. Strasznie obciążał mi włosy i musiałam go odstawić :-\

      Usuń
  10. Nie używałam, ale brzmi kusząco!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. moja mama tego używa i jest zadowolona, zachwala sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się zdarzyło parę razy zastosować i niestety, ale zapach mnie skutecznie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie kozieradka póki co czeka na swoją kolej :) Na razie piję siemię i skrzypokrzywę i olejuję olejem lnianym z awokado :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może skuszę się na kozieradkę, czytałam przeważnie, że daje całkiem ładne efekty, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by przekonać się o tym na własnych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam go około miesiąca i mi nie pomógł z wypadającymi włosami a za to na moich włosach zapach się dość długo utrzymywał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba było poużywać jeszcze trochę, a i efekty by się pojawiły :)

      Usuń
  16. Ja powoli planuje zmianę mojej pielęgnacji włosów i mysle o prowadzeniu tego cuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować nie zaszkodzi, a może fajnie zadziałać :)

      Usuń
  17. muszę wreszcie zacząć ja używać, bo od dawna leży w szufladzie i czeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też się długo wyleżała nim się za nią zabrałam :)

      Usuń
  18. Wcierki niestety nie są dla mnie... Potrafię tyle różnych kosmetyków stosować regularnie, ale wcierek niestety nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś się staram i mniej więcej mi to wychodzi :)

      Usuń
  19. Przez jakiś czas używałam tej wcierki, ale potem coraz częściej o niej zapominałam... I zaprzestałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie też ten zapach się nie utrzymuje. Nie zauważyłam uniesienia włosów, jednak w kwestii hamowania wypadania sprawdziła się genialnie. Byłam bardzo zaskoczona jej działaniem, bo nie oczekiwałam wiele. Jeśli masz z tym problem to polecam spróbować stosować ją regularnie, może sprawdzi się równie dobrze jak u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie od początku stycznia stosuję ją codziennie :) Ja z wypadaniem nie mam za dużych problemów, ale liczę, że pobudzi i przyspieszy porost włosów :)

      Usuń
    2. W przyroście i ilości babyhair po używaniu kozieradki nie zauważyłam żadnej różnicy, jednak u mnie niewiele rzeczy działa w ten sposób. Na pewno jeszcze do niej wrócę i może coś się zmieni pod tym względem, bo nie ukrywam, że bardzo mi zależy na przyroście :)

      Usuń
    3. Chyba każdej z nas zależy na szybszym przyroście :-)

      Usuń
  21. kiedyś kupiłam ale jak do tej pory nie używam hehe

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa jestem jak by podziałała na moje włosy, może kiedyś wezmę się za jej regularne stosowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę wrócić do systematycznego stosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie kozieradka nie zdzialala niczego ani w kwestii przyrostu ani wypadania, jednak milo ja wspominam :) Lubilam ten zapach magii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczę, że przyspieszy porost, ale zobaczymy jak to będzie :)

      Usuń
  25. Muszę kiedyś wypróbować kozieradkę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze nie próbowałam ale naczytałam się wiele dobrego o kozieradce :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja używam kozieradki od marca, niedługo będzie rok :) mi przede wszystkim pomogła na wypadające włosy, bo miałam z tym bardzo duży problem :) a dziś nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów bez kozieradki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat z wypadaniem nie mam za dużych problemów, liczę na szybszy przyrost :-)

      Usuń
  28. Ja używałam przez jakiś czas, to zauważyłam wtedy zmniejszone wypadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Motywujące podsumowanie jak dla mnie do wypróbowania tej wcierki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Komentarze typu "obserwujemy?" będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...