Menu

Szukaj na tym blogu

11 stycznia 2014

Best of the best of 2013 || Pielęgnacja.

Hej,
Dziś po kilkudniowej przerwie wracam do Was z kolejnym postem. Jak można zauważyć po tytule, przychodzę z kosmetykami, które poznałam i polubiłam najbardziej w ubiegłym roku. Jest to pierwsza część z tej serii, za kilka dni pojawi się taki post z tym, że z kolorówką. Zainteresowane zapraszam dalej :)

Wszystkie produkty podzieliłam odpowiednio na 3 kategorie : do włosów, ciała i twarzy. 
  1.  Batiste, Suchy szampon 'Cherry' - suche szampony Batiste uwielbiam, a 'Cherry' ma zdecydowanie najładniejszy zapach, z tych które miałam. Świetnie odświeża włosy i odbija je u nasady, sprawia, że włosy zyskuję kolejny dzień świeżości. Testowałam je i na blondzie i na brązie i na żadnych nie zostawiały białego osadu. Recenzja
  2. Equilibra, Olejek nabłyszczający do włosów - Sprawdza się i na suchych i na mokrych włosach. Wygładza i nawilża, a do tego przepięknie nabłyszcza włosy. Duży plus za to, że nie obciąża i ciężko z nim przesadzić. Zamknięty w wygodnym opakowaniu z pompką. Recenzja
  3. Aussie, Miracle Moist, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych - Jeżeli nie przeszkadzają Wam w składzie silikony, to zdecydowanie polecam Wam ją spróbować. Daje niesamowity poślizg włosom i je wygładza. Bardzo ładnie pachnie. 
  4. Equilibra, Nawilżająca odżywka zwiększająca objętość włosów - nawilża i odżywia włosy, ułatwia ich rozczesanie. Nakładana również na skórę głowy nie wzmaga przetłuszczania, ani nie sprawia, że włosy są przyklapnięte. Z objętością szału nie ma, ale dla mnie nie jest to akurat istotne. Recenzja
  5. Tresemme, Heat Tamer Spray, Spray termoochronny - zdecydowanie najlepszy produkt chroniący włosy przed ciepłem. Faktycznie chroni włosy, mniej się niszczą i rozdwajają. Niesamowicie wydajny, z wygodnym rozpylaczem. Wart zamawiania na Allegro, czy Ebay. Recenzja.
  1. Fresh&Ntural, Peeling cukrowy "Mokka"- dla miłośniczek peelingów z olejami jak znalazł. Dzięki dużej zawartości olei zostawia skórę odżywioną i miękką. Jeśli chodzi o właściwości ścierające zaliczyłabym go do tych mocniejszych zdzieraków, choć drobinki cukru dość szybko się rozpuszczają. Nie muszę chyba pisać, że pachnie obłędnie kawą z odrobiną cukru. Recenzja
  2. Delawell, Sól mineralna do pedicure - dzięki dużej zawartości mocznika niesamowicie zmiękcza skórę stóp i ją wygładza. Po kąpieli stopy są mięciutkie i gładkie. Usuwa martwy naskórek i przygotowuje stopy do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. 
  3. Bath&Body Works, Balsam do ciała "Pink Chiffon" - posiada jak dla mnie idealną konsystencję jeśli chodzi o balsamy, powiedziałabym nawet, że jest trochę jak mleczko. Łatwo i wygodnie się rozprowadza, szybko wchłania, nawilża i pięknie pachnie, czego chcieć więcej :)
  4. Anida, Krem do rąk i paznokci do bardzo suchej skóry 'Wosk pszczeli i olej makadamia" - jeden z lepszych kremów do rąk jaki miałam okazję używać. Odżywia i nawilża skórę, a do tego stosunkowo szybko się wchłania, nie zostawia żadnej lepkiej warstwy. Kosztuje też niewiele. 
  5. Fitomed, Masło Shea - rewelacyjne sprawdza się w roli kremu do stóp. Ja zazwyczaj podgrzewam je trochę suszarką, albo wrzucam opakowanie do ciepłej wody tak, aby masło się trochę rozpuściło. Zdecydowanie łatwiej je się wtedy nakłada i rozprowadza na skórze. Bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę. Jeśli macie suchą skórę możecie go używać jako balsamu do ciała. Ja używałam go przez jakiś czas pod oczy, ale był trochę za ciężki. 
  6. Organic Shop, Peeling do ciała 'Soczysta papaja" - kolejny mocny zdzierak. Ściera rewelacyjne, zostawia skórę gładką i przyjemną w dotyku. Ma bardzo gęstą i zbitą konsystencję, z którą dobrze się pracuje. Pachnie bardzo wakacyjnie i tropikalnie, więc polecam go Wam na okres letni zdecydowanie. Zapach niestety dla mnie jest troszkę chemiczny, ale nadal piękny. 
  7. Yves Rocher, Peeling do stóp z pumeksem - najlepszy peeling do stóp jaki miałam okazję używać. Drobinek jest sporo i są one dość ostre, dzięki czemu świetnie złuszcza martwy naskórek. Niestety ma małą pojemność. Recenzja
  1. Ziaja, Krem nawilżający matujący 25+ - bardzo dobrze sprawdza się w roli kremu na dzień. Ma lekką, nietłustą konsystencję, dzięki czemu szybko się wchłania, nie obciąża, ani nie zapycha. Stanowi świetną bazę pod makijaż. Recenzja.  
  2. Eveline, Matujący krem BB 8w1 - bardzo często sięgam po niego zamiast podkładu, choć teraz jest dla mnie niestety za ciemny, ale odrobina bronzera i jest ok. Krem bardzo dobrze wtapia się w skórę i daje naturalny efekt. Krycie można budować, za co duży plus. Nie obciąża i nie przetłuszcza skóry, ale i nie wysusza. Nie wpływa na niedoskonałości. Recenzja.
  3. La Roche Posay, Effaclar, DUO - to chyba największe odkrycie 2013. Wygładza i uspokaja skórę. Zmniejsza przetłuszczanie oraz co najważniejsze częstotliwość występowania niedoskonałości, a te które już są goją się szybciej. Bardzo lekki, a przy tym skuteczny. Muszę kupić kolejne opakowanie.
  4. Dermika, Pure, Łagodny płyn micelarny z różą do demakijażu twarzy i oczu - najlepszy micel jaki miałam okazję jak dotąd używać. Zmywa dosłownie wszystko, tusze i linery wodoodporne mu nie straszne. Nie trzeba niepotrzebnie pocierać oczu i ich podrażniać. Recenzja
  5. L'oreal, Ideal Soft, Płyn micelarny do skóry suchej i wrażliwej - równie dobry micel, a łatwiej dostępny i tańszy. Spokojnie radzi sobie z makijażem twarzy i oczu, choć z wodoodpornym tuszem ma drobne problemy. Nie podrażnia i nie uczula. Recenzja.
  6. Eveline, SOS Odżywczo-regenerujący balsam do ust - dla mnie to taka polska odpowiedź na Carmex. Fajnie odżywia i zabezpiecza usta przed zimnem i wiatrem. Nie smakuje najlepiej, ale tragedii też nie ma. Recenzja.
  7. SkinFood, Watery Berry Wrap Mask - całonocna maseczka, która podbiła moje serce. Cudownie nawilża skórę, wyrównuje koloryt. Łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Niestety słabo dostępna.
  8. BeBeauty, Chusteczki do demakijażu z płynem micelarnym - hit prosto z Biedronki. Używam je do wstępnego demakijażu, a później przecieram twarz płynem micelarnym. Świetnie zmywają makijaż twarzy, z oczami też dają radę, ale jeśli nie używamy produktów wodoodpornych. Mam je zawsze przy sobie. Jak za produkt za niecałe 4 zł są rewelacyjne. Recenzja
I to by było na tyle moich kosmetycznych odkryć, które wyjątkowo przypadły mi do gustu. Znacie któryś z nich? Na pewno coś się znajdzie :)
A jak Wasi ulubieńcy? Owocny był 2013 rok pod tym względem? 

Pozdrawiam :)

57 komentarzy:

  1. Suchy szampon Batiste jest i moim faworytem, choć wolę wersję tropikalną.
    Peeling lawendowy z YR kupiłam kilka dni temu, jeszcze nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie tropikalna była trochę za męcząca :) Mam nadzieję, że z peelingu będziesz zadowolona :)

      Usuń
  2. Znam jedynie suchy szampon Batiste to także mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Większości nie znam będę musiała nadrobić zaległości....

    OdpowiedzUsuń
  4. uzbierało Ci się trochę tych ulubieńców ;) mam ochotę wypróbować odżywkę Aussie ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miracle Moist polecam :) Miałam jeszcze ten rekonstruktor, ale w ogóle się u mnie nie sprawdził ;/

      Usuń
  5. Dużo tych ulubieńców :) Mam w planach zakup Batiste - teraz wiem, który z nich wybrać :) Peelingi z Fresh&Natural mnie kuszą, ale mam zapas innych, więc muszę się obejść smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie mnie korci żeby wypróbowaćte odżywki z Equilibry i słynne Aussie, ale żal mi milionów monet :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie aż takie miliony, Aussie są często na promocji w Rossmanie :)

      Usuń
  7. ale mnie kuszą te peelingi z fresh&natural! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie strasznie kuszą suche szampony batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tych produktów miałam krem do rąk Anida, ale mnie nie zachwycił. Czaje się na ten krem nawilżająco-matujący Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest bardzo dobry, choć ciężko go znaleźć.

      Usuń
  10. Batiste tylko znam i również uwielbiam :) Wybieram się niedługo po kolejną sztukę :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama nic nie znam, poza tym że o niektórych czytałam recenzje

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam do czynienia praktycznie z żadnym z tych produktów xd

    Zapraszam na nowe wydanie aLoveliness - www.nejviis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mało znam Twoich ulubieńców. Jestem bardzo ciekawa tego kremu z Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Większości nie znam, muszę się im przyjrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nic z tego nie mialam, ale zastanawiam sie wlasnie nad odzywkami z Aussie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. krem z Ziaja zamowilam sobie u mamy i za tydzien bede miec, mam nadzieje ze sie sprawdzi, loreala tez lubie a reszty nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z Ziaji :)

      Usuń
  17. Nie miałam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Większości tych kosmetyków nie używałam, ale krem do rąk Anidy uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten olejek Equilibry, uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Peeling fresh&natural <3 Chce tę wersje co mialas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, pachnie obłędnie i działa świetnie :)

      Usuń
  21. Tez uwielbiam Batiste Cherry! Zdecydowanie najladniej pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się co do szamponów Batiste, balsamów BBW i maseczki od Skinfooda :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Z twoich ulubieńców miałam tylko krem BB z Eveline i u mnie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  24. Batiste cherry użyłam dopiero kilka razy, więc trudno mi się o nim wypowiadać szerzej, ale póki co, daje radę;) Jak wykończę swoje kremy do twarzy, to zamierzam kupić matującą Ziaję. Jestem ciekawa, czy i u mnie się sprawdzi, bo oliwkowa wersja to jakaś totalna klapa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Ziaji nie używam żadnych kremów oprócz tego matującego :)

      Usuń
  25. Z Twoich ulubieńców miałam peeling do stóp z YR, też jestem z niego całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Płyn Micelarny PURE od Dermiki zamkniety w przepięknym opakowaniu i nie ukrywam, że to dzięki niemu zwróciłam na niego uwagę.
    Płyn doskonale zmywa wszelkie zanieczyszczenia z całego dnia, usuwa makijaż ( w tym z oczu), nie podrażnia i nie wywołuje uczucia ściągnięcia skóry. Po jego użyciu twarz nie jest przesuszona i zaczerwieniona. Płyn jest idealnie dobrany do mojej cery suchej , bo po jego użyciu, mam wrażenia lekkiego nawilżenia i ukojenia skóry.
    Doskonały do odświeżenia buzi w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Z opinią o kremie BB od Eveline zgadzam się, też bardzo mi przypasował :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja tez miałam płyn micelarny dermiki i już poluje na kolejne opakowanie. plyn idealny zgadzam sie w 100% - zmywa wszystko bez podrażnień, szczypania w oczy. w ładnej wygodnej butelce moim zdaniem idealny ! polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Łagodny płyn micelarny PURE to też najlepszy micel jaki i ja miałam. Bardzo poprawił mi jakość skóry, nie podrażnia a oczyszcza idealnie, radzi sobie nawet z wiekszym makijazem, odświeża i pozostawia lekki kwiatowy zapach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Komentarze typu "obserwujemy?" będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...