Menu

Szukaj na tym blogu

9 marca 2014

O Peelingu Szafirowym Yoskine.

Hej,
Dziś przychodzę do Was z recenzją Peelingu szafirowego z serii Mikrodermabrazja Yoskine do skóry normalnej i mieszanej. Zapraszam dalej :)


OPAKOWANIE: Peeling zamknięty jest w plastikowej, zakręcanej tubce. Opakowanie jest przeźroczyste dzięki czemu widać ile produktu zostało. (1/1 pkt.)

KONSYSTENCJA: Kremowa, z całą masą ostrych drobinek korundu. Peeling ma treściwą konsystencję, dzięki czemu jest wydajny. Mimo, że jest kremowy, nie jest tłusty i ciężki. (1/1 pkt.)

ZAPACH: Delikatny, kosmetyczny, przyjemny. (1/1 pkt.)

DZIAŁANIE: Nie należę do fanek korundu w peelingach do twarzy, a ten się na nim opiera. Mimo to, peeling spisuje się na mojej skórze świetnie. Zaliczam go do tych mocniejszych zdzieraków. Bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek i wygładza. Po jego użyciu skóra jest niesamowicie miękka i przyjemna w dotyku. Zauważyłam również, że mniej się też przetłuszcza. Nie podrażnia. Ja stosuję go wymiennie z peelingami enzymatycznymi, po ten sięgam, gdy nie mam aktywnych niedoskonałości. (4/4 pkt.)

WYDAJNOŚĆ: Bardzo dobra. Dzięki gęstej konsystencji wystarczy niewielka ilość na jednorazowe użycie (1/1 pkt.)

CENA: Opakowanie o pojemności 75 ml. kosztuje ok. 30 zł. Ja mam akurat miniaturę z Glossybox. (0.5/1 pkt.)

DOSTĘPNOŚĆ: Wybrane drogerie, Internet. (0.5/1 pkt.)

OCENA: 9/10 pkt. 

Generalnie jestem z niego bardzo zadowolona :) Zdecydowanie polecam fankom korundu. Ja za nim nie przepadam choć efekty jego stosowania są bardzo dobre :)

Pozdrawiam :)

31 komentarzy:

  1. Korund że względu na mój rodzaj ceny też nie dla mnie ale ciekawy kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie spotkałam się nigdy z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię takie peelingi ;) widzę, że muszę się w niego zaopatrzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chce go wypróbować:)
    szkoda,że nie miałam tego glossy:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam kosmetyków tej marki :) Przyjrzę się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie lubię korundu więc pewnie bym się z nim nie polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie chyba za mocny :) Obecnie stosuję tylko peelingi enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojj chyba nie dla mnie, byłby prawdopodobnie za mocny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś miniaturę tego peelingu i świetnie go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę o tym ksometyku!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten peeling i również bardzo go lubię. Ostatnio jednak nie potrzebuję mocnego złuszczania, więc używam przeważnie peelingów enzymatycznych.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój ulubiony peeling to Soraya, So Pretty, ale ten wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię mocne zdzieraki więc ten mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam nic z tej firmy, ale ten peeling brzmi kusząco i zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojj sadzę, że mnie by zadowolił :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze mówiąc z Yoskine nie miałam jeszcze nic.

    OdpowiedzUsuń
  17. Po recenzji widzę, że jest wart swojej ceny - złuszczenie dobre lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapowiada się fajnie, ja też średnio lubię korund, ale skoro się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chetnie bym go wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O tak, ja jestem fanką korundu, więc muszę koniecznie sięgnąć po propozycję od Yoskine! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam nic tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  22. nie znam marki ale bardzo ciekawaaaa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam te mocniejsze peelingi - dobrze oczyszczają moją mieszaną skórę :) O tym produkcie wiele słyszałam, ale nigdy go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ogromną ochotę go wypróbować, ale boję się korundu :(

    OdpowiedzUsuń
  25. o fajny kosmetyk, na targach muszę się z anim obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Komentarze typu "obserwujemy?" będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...