Menu

Szukaj na tym blogu

11 grudnia 2013

Akcja: 'W walce o nowe włosy" || Wcierka z kozieradki.

Hej,
Dziś przychodzę do Was z postem o akcji 'W walce o nowe włosy'. Mowa oczywiście o podjęciu kuracji z wcierką z kozieradki, która ma zahamować wypadanie włosów oraz przyspieszyć ich porost. Zapraszam dalej :)



O wcierce z kozieradki czytałam już na wielu blogach, sama zresztą kupiłam ją dobrych kilka miesięcy temu jednak lenistw brało górę i nigdy nie chciało mi się jej przygotować. 
Kozieradkę dostaniecie w każdej aptece, koszt to kilka złotych. 


Jak wpływa na włosy i skórę głowy?
Kozieradka zawiera alkaloidy, steroidalne saponiny, cholinę, lecytynę, witaminy A, B i C oraz sole mineralne i substancje śluzowe. Wpływa ona pozytywnie na pobudzenie stref rozrodczych włosów poprzez zdolność pobudzania syntezy białek, zwiększenie stężenia hemoglobiny oraz liczby erytrocytów we krwi, a tym samym powstrzymuje wypadanie włosów. Kozieradka nie wzmaga przetłuszczania włosów, a może nawet przyczynić się do jego zmniejszenia. 

Jak przygotować wcierkę? 
1 łyżkę nasion kozieradki zalewamy wrzącą wodą do ok. 3/4 szklanki. Przykrywamy, aby dobrze się zaparzyło. Gdy napar przestygnie, odcedzamy nasiona i przelewamy do buteleczki. Napar można trzymać do tygodnia w lodówce. 

Jak stosować?
Wcierkę można nakładać na kilka godzin przed myciem, jak również po myciu włosów. Wcierkę nałożyć można również na noc, gdy myjemy włosy rano. Wcierka ma niezbyt przyjemny zapach, pachnie jak kostka rosołowa, więc sama będę jej chyba używać właśnie przed myciem. 

Akcję tą przygotowałam dlatego, żeby samej być bardziej systematyczną w stosowaniu wcierki. Jednak, jeśli chcecie się przyłączyć, to serdecznie zapraszam. Wcierce daję 2 miesiące, jeśli nie będzie żadnych efektów, to sobie odpuszczam. 



Jeśli stosowałyście, bądź stosujecie wcierkę z kozieradki, dajcie znać ja u Was działa :)

Pozdrawiam :)

77 komentarzy:

  1. Jeszcze nie stosowałam. Ale może kiedyś wypróbuję, bo przeprowadzce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się zbierałam przez dość długi czas :)

      Usuń
  2. Ja zaczynam stosowanie od stycznia. a Tobie życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja stosuję, ale nie regularnie, tylko jak sobie przypomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie się do Ciebie przyłącze w tej akcji,od dawna zabierałam się do tego i jakos zabrac nie moglam ;/ wstąpie dziś do apteki i wieczorem przed spaniem zacznie się nasza kuracja! ;) mam nadzieje, że uda nam się osiągnąc zamierzony efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie stosowałam, ale kiedyś pewnie spróbuję :). Życzę wytrwałości :).

    OdpowiedzUsuń
  6. dziś się chyba przejdę do apteki po te nasiona:))

    zapraszam na rozdanie do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kiedyś stosowałam, ale niestety nie za długo.. Zapach był dla mojego nosa nie do wytrzymania :( czułam go wszędzie i aż mnie mdli na samą myśl. Ale Tobie życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie o dziwo zapach nie utrzymuje się na włosach za długo :)

      Usuń
  8. Słyszałam o tej wcierce, ale nigdy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie efekty były już po dwóch użyciach- o połowę mniej włosów w odpływie po myciu :) Warto przetestować tym bardziej, że koszt kozieradki jest wręcz śmiesznie niski. Żadna sklepowa wcierka nie dawała u mnie takich efektów. Sama mam zamiar wkrótce opisać moje doświadczenia z kozieradką na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczę głównie na przyspieszenie porostu, więc będę musiała trochę poczekać :)

      Usuń
  10. Nie stosowałam, pierwszy raz słyszę o takim czymś :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosowalam, nawet zapach magii (z ktora mi sie kojarzy) mi nie przeszkadzal, ale wcieranie nie dalo u mnie zadnych efektow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła ;/ Zobaczymy jak u mnie będzie :)

      Usuń
  12. Powodzenia :)
    Teraz używam Jantara :) Nie przepadam za rosołem, więc wątpię, żebym kiedykolwiek po nią sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Jantar nic nie dawał i wzmagał przetłuszczanie niestety ;/ Mam nadzieję, że u Ciebie lepiej się sprawdzi :)

      Usuń
  13. Słyszałam, że daje świetne efekty :) Na razie używam Jantara, ale może kiedyś ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam ją i mi nie pomogła

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie niestety uczuliła, ogromnie żałuję, bo czytałam jakie super efekty potrafi przynieść u innych. Mam nadzieję, że się z nią polubisz, powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jak na razie nie uczuliła, więc zobaczymy jak będzie dalej :)

      Usuń
  16. Do rosołowej wcierki już się kiedyś przymierzałam, ale niestety w przypadku takich kuracji mam problem z systematycznością. Trzymam kciuki za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się być systematyczna, choć też z tym mam problemy :)

      Usuń
  17. Ja zaczynałam kozieradkę parę razy i zawsze po paru razach odpadam :D wolę jednak "gotowe" wcierki, jakieś wody brzozowe, czy Joaśka rzepa, którą teraz próbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta wcierka nie wymaga zbyt dużo pracy w przygotowaniu, ale zazwyczaj tez sięgam po gotowe rozwiązania :)

      Usuń
  18. Hm ciekawe czy faktycznie coś daje :) czekam na Twoją opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. śmierdzi niemiłosiernie, nie stosowałam jej zbyt regularnie i nie widziałam też efektów, Tobie życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się cieszę, że na włosach jako tako zapach się nie utrzymuje :)

      Usuń
  20. duzo o niej czytałam i takze mnie ciekawi efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też muszę się w końcu wziąć za jej używanie, ciekawa jestem czy pojawią się jakiekolwiek efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba nigdy nie stosowałam żadnej wcierki:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja próbowałam stosować, ale ze względu na to, że ciągle trzeba gotować nowy wywar, bo się szybko psuje i ciężko było zachować ciągłość.
    Ale tyle dobrego czytam, że w końcu warto się zawziąć utrzymać regularność.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam ale wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja przed umyciem wcieram olej lub Jantara, więc nie skuszę się na wspólne wcieranie. Musze skończyć to co mam napoczęte. Jednak trzymam mocno kciuki za wytrwałość i super efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już masz co wcierać :) Mi niestety Jantar obciążał skórę głowy ;/

      Usuń
  26. Kupiłam kozieradkę, ale nie dam rady jej używać, już po otwarciu opakowania to widziałam, ten "zapach" mnie pokonał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj w takim razie jakiejś gotowej wcierki?

      Usuń
  27. Kiedyś myślałam nad taką kuracją ale w końcu się na nią nie zdecycowałam z lenistwa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Życzę powodzenia i wytrwałości, bo widzę, że zapach nie zachwyca ;]

    OdpowiedzUsuń
  29. próbowałam ją stosować... tak dokładnie próbowałam za pierwszy podejściem nie mogłam znieść jej zapachu a za drugim sfermentowałam mi się przez noc pozostawiona w łazience

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoją trzymam w lodówce i się nie psuje :) Zapach mi aż tak bardzo nie przeszkadza, zwłaszcza, że na moich włosach nie utrzymuje się długo :)

      Usuń
  30. Już kiedyś prawie ją kupiłam alee kiedy naczytałam się o zapachu, zwątpiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czekam na recenzje, może jak będzie fajna to sama spróbuję, póki co zapach mnie nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  32. Próbowałam się przemóc, ale nie mogłam znieść pytań ludzi: czemu z Twoich włosów czuć rosół ?;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moją stronę jeszcze takie pytania nie pały, ale nie wiem jak to będzie później :)

      Usuń
  33. Kiedyś też kombinowałam z kozieradką, ale nie wystarczyło mi systematyczności i zrezygnowałam po kilku dniach ;/ Może tym razem uda mi się wytrwać dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam już kilka wpisów o tym sposobie, ale jakoś wyleciało mi to z głowy. Jednak chętnie bym spróbowała takiej opcji!

    OdpowiedzUsuń
  35. Zbieram się zbieram ale coś się za kozieradkę wziąć nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. już bez przesady z tym smrodem...przecież to lekki zapach kostki rosołowej,ja tego prawie na włosach nie czuję.Wcieram na noc co 2,3 dzień przed tym jak myję rano.Wzmacnia i odżywia cebulki

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam zamiar zacząć własnie stosować, chodzi mi najbardziej o porost włosów, bo strasznie kiepsko mi rosną. Widze że bardzo pomagało na wypadanie. Ja zaczęłam od miesiąca stosowac maxi-krzem muszę przyznać że naprawdę widzę duże efekty, wypadaja jeszce ale to już znikome ilości a tak były wszedzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie na porost nie bardzo pomogła niestety ;/

      Usuń
  38. Stosuję wcierkę z kozieradki od 3 miesięcy przed każdym myciem włosów i efekt jest prawie natychmiastowy. Włosy przestały mi nagminnie wypadać . Oczywiście wypadają ale nie w takiej ilości jak wcześniej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Komentarze typu "obserwujemy?" będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...