Menu

Szukaj na tym blogu

24 maja 2014

O Maśle Do Demakijaż Od The Body Shop.

Hej,
Dziś, jak można zauważyć po tytule przychodzę do Was z recenzją Masła do demakijaż The Body Shop, o którym wspominałam już przy okazji ostatnich ulubieńców. Po więcej szczegółów zapraszam dalej :)




OPAKOWANIE: Masło zamknięte jest w odkręcanej, metalowej puszce. Dostęp do kosmetyku jest bardzo łatwy. Świetnie sprawdzi się również w podróży. (1/1 pkt)

KONSYSTENCJA: Masło, mimo iż może wyglądać na zdjęciach na zbite, takie nie jest. Rozpuszcza się pod wpływem ciepła dłoni i nie sprawia żadnych problemów z rozprowadzeniem na twarzy. Ma taką przyjemną, tłusta konsystencję, jednak nie jest to jednak taka tłusta maź ciężka do zmycia jaką zostawiają po sobie oleje. (1/1 pkt)

ZAPACH: Bardzo przyjemny, delikatny, rumiankowy zapach. (1/1 pkt)

DZIAŁANIE: Tak jak pisałam masło bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Po wpływem masażu rozpuszcza makijaż i radzi sobie z tym świetnie. Usuwa zarówno makijaż twarzy i oczu, zaznaczam, że nie używam aktualnie żadnych kosmetyków wodoodpornych. Po zmyciu zostawia skórę miękką, nie podrażnia. Nie zostawia żadnej lepkiej, czy tłustej warstwy. Zazwyczaj po zmyciu makijażu tym masłem sięgam jeszcze po żel oczyszczający, ale zdarza mi się również dwukrotnie użyć masła i skóra również jest dobrze oczyszczona. Dzięki temu jest fajnym rozwiązaniem na wyjazd, jako zarówno produkt do demakijażu, jak i do oczyszczania. Nie zapycha. (4/4 pkt)

WYDAJNOŚĆ: Na zmycie całego makijażu wystarczy ilość ziarenka grochu, czyli naprawdę niewiele. (1/1 pkt)

CENA: Opakowanie o pojemności 90ml. kosztuje 49zł. więc nie jest to mało, ale zdecydowanie warto. (0,5/1 pkt)

DOSTĘPNOŚĆ: Kosmetyki The Body Shop dostępne są w salonach firmowych marki. Ja niestety ubolewam nad tym, że nie mam do nich dostępu. (0/1 pkt)

OCENA: 8,5/10 pkt 


CZY KUPIĘ PONOWNIE: Na razie nie mam zamiaru szukać nic innego do demakijażu i po zużyciu tego opakowania wrócić do niego ponownie. 


Mimo iż nie ocena końcowa balsamu to 8,5 pkt, to działanie i jakość produktu jest rewelacyjna. Musicie spróbować. 

A czego Wy używacie do demakijażu?

Pozdrawiam :)

44 komentarze:

  1. Nigdy nie próbowałam zmywać makijażu masłem lub olejami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jako posiadaczka cery tłustej też o tym kiedyś nie myślałam, ale teraz bardzo sobie chwalę :)

      Usuń
  2. Nie znałam tego produktu, a wynika z Twojej recenzji, że jest całkiem niezły :) Może byłby fajnym zamiennikiem dla clinique. Będę miała na uwadze, żeby go obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clinique nie miałam, choć mam w planach. Wydaje mi się, że mogą być bardzo podobne ;)

      Usuń
  3. Ja uwielbiam ten kosmetyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. kurczę, ale fajny produkt, szkoda że cena jest dosyć wysoka. ale tak czy siak nie mam dostępu do TBS :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety też nie mam dostępu, więc już się zastanawiam jak zdobędę kolejne opakowanie :)

      Usuń
  5. Na pewno jak będę miała okazję to kupię i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o maśle do demakijażu.. jakoś mimo pozytywnej opinii nie kusi mnie by go spróbować.. wydaje mi się być zbyt tłusty, jeszcze tłustszy niż mleczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mleczek bardzo nie lubię bo są ciężkie, a to masło bardzo łatwo i szybko się zmywa i nie daje właśnie takiego uczucia ciężkości na skórze :)

      Usuń
  7. ciekawostka,niestety rowniez nie mam dostepu do kosmetykow tej marki :(

    OdpowiedzUsuń
  8. musi być bardzo fajne, zaciekawiło mnie to masło ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Troche boje sie olejkow, ale zapisuje to maselko na liste chciejstw i jak bedzie promocja to kupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli boisz się czystych olei, to zdecydowanie polecam najpierw to masełko :)

      Usuń
  10. Nie wiedziałam ze TBS ma coś takiego:) ja używam płynów dwufazowych

    OdpowiedzUsuń
  11. nie lubie rumiankowych zapachów, ciekawy produkt nie słuszałam o nim wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  12. Niedawno kupiłam płyn micelarny z garniera, ale moją miłością jest mleczko winogronowe. Tego cudaka wypróbuję bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do demakijażu używam aktualnie dwufazy z loreala i płynu micelarnego Tołpy do cery naczynkowej. Ale tego bardzo chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mało do demakijażu jakoś mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie dla mnie :) może kiedyś jak będę w Wawie albo gdzieś spotkam sklep TBS, ale na ten moment nie chce mi się zasuwać taki kawał po masło, chociaż ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam tego produktu :)
    podoba mi się sposób w jaki tworzysz recenzje kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam styczności z takim produktem :-) Chętnie bym spróbowała, ale nie wiem czy bym się przemogła by zmyć nim makijaż oczu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. zastanawiałam się nad jego kupnem, ale była to dla mnie zupełna nowość i trochę bałam się ryzykować, teraz już wiem, że niepotrzebnie
    na pewno się na niego skuszę, bo strasznie mnie ciekawi ten kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze nigdy masła do demakijażu :) Brzmi bardzo ciekawie i zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kusząco kiedyś na pewno spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Takiego produktu do demakijażu jeszcze nie miałam, ale może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. wow
    ciekawy produkt
    nie słyszałam nigdy o nim...

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  23. możliwe że kiedyś się skuszę : )

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda na ciekawy i dobry produkt ale dla mnie jednak za drogi jak na kosmetyk do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam to masło jak i olejek z tej serii i ten drugi produkt u mnie wygrywa, aczkolwiek masło lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. demakijaż u mnie to płyn micelarny i żel :) masełko fajne

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa alternatywa dla płynów micelarnych, myślę że moja skóra bardzo by go polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nigdy nie słyszałam o maśle do demakijażu. ciekawa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, ze nie dodalas wczesniej recenzji - tydzien temu bylam w sklepiej TBS ;) W kazdym razie zapisuje na liste i kiedys sie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. No toś mnie zdziwiła! Nie słyszałam wcześniej o istnieniu maseł do demakijażu! Ciekawa alternatywa, jednak ja chyba wolę micele.

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie ostatnio demakijaż to OCM + płyn micelarny, a potem oczyszczanie, ale z pewnością wypróbuję to masło :) Podoba mi się sam pomysł, a tym bardziej Twoja recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam kiedyś OCM, ale nie byłam do końca przekonana.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Komentarze typu "obserwujemy?" będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...