dziś przychodzę do Was z moimi ulubionymi kosmetykami do pielęgnacji w Styczniu. Każdy z nich polecam, sama kupię też ponownie kolejne opakowania :)
- Woda termalna Iwostin - ja używam jej zamiast toniku do twarzy. Woda koi wszelkie podrażnienia, likwiduje uczucia napięcie i ściągnięcia skóry, dodatkowo ułatwia wchłanianie się kremu.Czasami używam też jej do odświeżania makijażu, niweluje efekt pudrowości i makijaż wygląda naturalnej.
- Naturalny miętowy peeling do twarzy i szyi Queen Helene - bardzo dobrze oczyszcza i wygładza skórę, dodatkowo ma fajny miętowy zapach. Zaliczyłabym go do mocniejszych zdzieraczy. Więcej o nim tutaj.
- Intensywny krem do rąk z 5%Urea Isana - treściwy, dobrze nawilżający krem do rąk w niskiej cenie. Efekt nawilżenia i odżywienia nie jest chwilowy. Dzięki swojej konsystencji jest bardzo wydajny.
- Płyn micelarny do demakijażu do skóry wrażliwej BeBeauty - usuwa nawet wodoodporny makijaż twarzy i oczu, nie podrażniając przy tym. Bardzo dobry i wydajny płyn w przystępnej cenie. Jego pełna recenzja tutaj.
- Pomadka ochronna do ust na zimę z filtrem UV Flos Lek - chroni usta przed zimnym wiatrem i mrozem, pierwszy raz nie miałam popękanych ust zimą. Bardzo ładnie pachnie, a do tego niewiele kosztuje. Więcej o niej tutaj.
- Pomadka ochronna do ust z żurawiną i maliną NIVEA - używam jej zawsze kiedy jest w jakimś pomieszczeniu, gdyż na zimowe warunki to się raczej nie nadaje. Pięknie pachnie, delikatnie nawilża, zostawia na ustach delikatny różowo-czerwony kolor.
- Olej tamanu Biochemia Urody (BU) - kupiłam go z myślą używania na pojedyncze niedoskonałości i muszę przyznać, że w tej roli spisuje eis całkiem dobrze. Użyty wieczorem sprawia, że niedoskonałości są w znacznej mierze zredukowane. Sięgam po niego rzadko, głównie dlatego, że nie jest najwygodniejszy w użyciu.
Pozdrawiam :)
