Dziś przychodzę do Was z kolejnym denkowym postem. Tym razem wyrzutków jest trochę więcej, a to dlatego, że przejrzałam swoje kosmetyki i część z nich leżała już bardzo długo otwarta i nie używana, więc postanowiłam się ich pozbyć. Przepraszam przy okazji za jakość niektórych zdjęć, ale robione były na wyjeździe, nie chciałam ich wieźć z powrotem do domu. Bez przedłużania zapraszam dalej :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty
6 października 2014
Projekt Denko, czyli garść mini recenzji. || Wrzesień 2014.
Hej,
Dziś przychodzę do Was z kolejnym denkowym postem. Tym razem wyrzutków jest trochę więcej, a to dlatego, że przejrzałam swoje kosmetyki i część z nich leżała już bardzo długo otwarta i nie używana, więc postanowiłam się ich pozbyć. Przepraszam przy okazji za jakość niektórych zdjęć, ale robione były na wyjeździe, nie chciałam ich wieźć z powrotem do domu. Bez przedłużania zapraszam dalej :)
Dziś przychodzę do Was z kolejnym denkowym postem. Tym razem wyrzutków jest trochę więcej, a to dlatego, że przejrzałam swoje kosmetyki i część z nich leżała już bardzo długo otwarta i nie używana, więc postanowiłam się ich pozbyć. Przepraszam przy okazji za jakość niektórych zdjęć, ale robione były na wyjeździe, nie chciałam ich wieźć z powrotem do domu. Bez przedłużania zapraszam dalej :)
Etykiety:
AA,
Babydream,
Balea,
Batiste,
Clarins,
Equilibra,
Essence,
Eveline,
Fitomed,
Garnier,
Isana,
Johnson's baby,
Miss Sporty,
My Secret,
Natura Siberica,
Nivea,
Playboy,
projekt denko,
Yves Rocher,
Ziaja
5 października 2013
Projekt Denko || Wrzesień 2013.
Hej,
dziś przychodzę do Was z kolejnym denkowym postem. Planowałam spore zużycia na wrzesień, ale nie wyszło z nimi najlepiej.
dziś przychodzę do Was z kolejnym denkowym postem. Planowałam spore zużycia na wrzesień, ale nie wyszło z nimi najlepiej.
Etykiety:
Aussie,
Avene,
Bath&Body Works,
BeBeauty,
Escada,
Farmona,
Fitomed,
Givenchy,
Isana,
Kamill,
L'biotica,
Natura Siberica,
projekt denko,
Receptury Babuszki Agafii,
Vichy,
Yves Rocher
19 lipca 2013
Natura Siberica, Balsam do włosów suchych 'Objętość i Nawilżenie' - recenzja.
Hej,
dziś przychodzę do Was z pierwszą z zaplanowanych recenzji. Najbardziej zainteresowani byliście Balsamem do włosów suchych 'Objętość i Nawilżenie' firmy Natura Siberica, więc będzie on tematem dzisiejszego posta :)
Duża zawartość naturalnej witaminy C w ekstrakcie z dzikiej róży dahurskiej zapewnia włosom długotrwałą ochronę i delikatną pielęgnację, chroni włosy przed utratą wilgoci.
Włosy zyskują naturalny blask.
Ekstrakty kosolimby zawierają aminokwasy, które odbudowują naturalną strukturę zniszczonych włosów, oraz nadają im objętość i puszystość.
Dla odżywienia włosów w składzie balsamu zastosowano również naturalne roślinne proteiny.
Nanieść balsam na wilgotne, umyte włosy na całej ich długości. Pozostawić na 1-2 minuty, a następnie zmyć ciepłą wodą.
Używałyście może tego balsamu, jak się u Was spisał? Ja szczerze go polecam.
A może miałyście styczność z innymi kosmetykami tej firmy? Macie jakieś do polecenia?
Pozdrawiam :)
dziś przychodzę do Was z pierwszą z zaplanowanych recenzji. Najbardziej zainteresowani byliście Balsamem do włosów suchych 'Objętość i Nawilżenie' firmy Natura Siberica, więc będzie on tematem dzisiejszego posta :)
Balsam dla włosów suchych na bazie ekstraktów z kosolimby, dzikiej róży dahurskiej nadaje włosom objętość i zdrowy wygląd.
Duża zawartość naturalnej witaminy C w ekstrakcie z dzikiej róży dahurskiej zapewnia włosom długotrwałą ochronę i delikatną pielęgnację, chroni włosy przed utratą wilgoci.
Włosy zyskują naturalny blask.
Ekstrakty kosolimby zawierają aminokwasy, które odbudowują naturalną strukturę zniszczonych włosów, oraz nadają im objętość i puszystość.
Dla odżywienia włosów w składzie balsamu zastosowano również naturalne roślinne proteiny.
Nanieść balsam na wilgotne, umyte włosy na całej ich długości. Pozostawić na 1-2 minuty, a następnie zmyć ciepłą wodą.
Skład : Aqua with infusions of: Pinus Pumila Extract, Rosa Davurica Extract, Schisandra Chinensis Extract, Calendula Officinalis Extract, Chamomilla Recutita Extract, Humulus Lupulus Extract, Behentrimonium Chloride(konserwant, antystatyk), Cetearyl Alcohol(emolient), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride(antystatyk, nawilża, wygładza), Panthenol, Hydrolyzed Wheat Protein, Oils: Pinus Sibirica, Salvia Officinalis, Hydrolyzed Vegetable Protein, Ascorbic Acid(kwas askorbinowy,, Citric Acid(kwas cytrynowy), Parfum, Benzyl Alcohol(konserwant), Benzoic Acid(konserwant), Sorbic Acid(kwas sorbowy, konserwant)
Cena : ok. 20 zł/400 ml
Dostępność : Internet, wybrane sklepy zielarskie
Moja opinia :
- Z racji tego, że jest to balsam, to ma lżejszą konsystencję, ale nie ucieka z włosów.
- Posiada bardzo wygodne opakowanie 'z dziubkiem'. Bardzo łatwo wydobyć produkt.
- Zapach nie do końca jest moim faworytem, dla mnie pachnie trochę lasem iglastym, żywicą, itp. Na moich włosach się nie utrzymuje.
- Mimo, iż nie jest zbyt gęsty, jest bardzo wydajny.
- Od razu po nałożeniu czuć, że włosy są gładsze.
- Jeżeli chodzi o nawilżenie to całkiem dobrze sobie z tym radzi. Nawilża włosy, choć z bardzo przesuszonymi może nie dać rady. Objętości natomiast nie zauważyłam żadnej, ale przynajmniej nie sprawia, że włosy są przyklapnięte.
- Balsam ma przyzwoity skład, dużo ekstraktów na początku, brak silikonów.
- Po jego użyciu włosy są mięciutki i przyjemne w dotyku.
- Ułatwia późniejsze rozczesanie włosów.
Używałyście może tego balsamu, jak się u Was spisał? Ja szczerze go polecam.
A może miałyście styczność z innymi kosmetykami tej firmy? Macie jakieś do polecenia?
Pozdrawiam :)
8 lipca 2013
Ulubione kosmetyki Czerwca 2013 - Pielęgnacja.
Hej,
ostatnio pojawili się Ulubieńcy makijażowi czerwca, przyszła więc pora na pielęgnację, która jest dużo skromniejsza :)
1. Nivea, Free Time, Kremowy żel pod prysznic z pielęgnującym mleczkiem aloesowym, o zapachu karamboli.
Po pierwsze cudowny zapach, niestety nie utrzymuje się na skórze. Bardzo przyjemna kremowa, nawilżająca, dość gęsta konsystencja. Świetnie się pieni, więc wystarczy niewielka ilość produktu. Bardzo wydajny i tani.
2. Joico, K - PAK Moisture, Intense Hydrator, Intensywna terapia nawilżająca.
Po użyciu tego produktu włosy są bardzo ładnie wygładzone, dociążone, błyszczące i lejące. Nie ma w składzie za dużo silikonów, więc może faktycznie nawilża i odżywia włosy, a nie tylko daje takie złudzenie. Produkt ma odpowiednią konsystencją, nie ucieka z dłoni i włosów. Niestety cena jest dość wysoka, ale od czasu do czasu można sobie na niego pozwolić.
3. Natura Siberica, Balsam dla włosów suchych 'Objętość i Nawilżenie'.
Teraz, według mnie bardzo podobny do Joico produkt w działaniu, a z tańszej półki. Wydaje mi się, że od czasu, gdy go kupiłam to zmienił swoje opakowanie, ale nie jestem pewna. Zapach nie należy do najprzyjemniejszych, ale nie pozostaje na włosach, więc nie ma problemu. Działanie natomiast jest rewelacyjne. Po zmyciu go zostawia włosy przyjemnie śliskie w dotyku i wygładzone. Po wyschnięciu nie puszą się tak bardzo, a gdy wysuszę je suszarką nie puszą się wcale. Nie spływa z włosów, ani z dłoni, wydajny. Do tego ma całkiem fajny skład.
4. Equilibra, Extra Aloe Dermo - Gel Multi Active, Aloesowy dermo - żel.
Świetnie sprawdzi się na wszelkiego rodzaju otarcia, odciski, czy oparzenia słoneczne, sprawdziłam niestety na sobie. Jeżeli chodzi o jakieś odciski i otarcia (głównie od butów) to wystarczy zaaplikować go kilka razy i na prawdę rana jest przygojona, można spokojnie znów zakładać buty. W przypadku oparzeń od słońca, to koi i łagodzi podrażnienie. Żel ten bardzo szybko się wchłania i działa na skórę, koi, nawilża i regeneruje, zawiera 98% aloesu. Można go również stosować na podrażnienia po depilacji, czy zapalnie dziąseł. Polecam zwłaszcza na wakacje.
5. Eveline, Blemish Base BB Cream, Matujący krem BB 8 w 1.
Świetny drogeryjny krem tonujący na co dzień. Zapewnia krycie w moim przypadku do średniego, niedoskonałości nie są zakryte w 100%, ale przykryte na tyle, że nie rzucają się tak bardzo w oczy. Krem wygląda przy tym bardzo naturalnie, nie wchodzi w pory, ani ich nie podkreśla. Bardzo ładnie nosi się w ciągu dnia, choć u mnie wymaga kilkukrotnego przypudrowania, nie czuć go na skórze. Niestety jak przy większości podkładów/kremów tonujących jest dla mnie trochę za ciemny, ale teraz na lato daje radę :) Zauważyłam, że nie jest za bardzo wydajny produktem, ale nakładam go również na szyję. To bardzo dobry kosmetyk w niskiej cenie i ogólnie dostępny. Zdecydowanie polecam, na co dzień jak znalazł.
Jakie kosmetyki do pielęgnacji Was zachwyciły w ubiegłym miesiącu? Macie coś do polecenia?
Jeśli interesuje Was szersza recenzja, bądź dokładne zdjęcia któregoś z produktów to chętnie przygotuję o nich osobne posty.
Pozdrawiam :)
ostatnio pojawili się Ulubieńcy makijażowi czerwca, przyszła więc pora na pielęgnację, która jest dużo skromniejsza :)
1. Nivea, Free Time, Kremowy żel pod prysznic z pielęgnującym mleczkiem aloesowym, o zapachu karamboli.
Po pierwsze cudowny zapach, niestety nie utrzymuje się na skórze. Bardzo przyjemna kremowa, nawilżająca, dość gęsta konsystencja. Świetnie się pieni, więc wystarczy niewielka ilość produktu. Bardzo wydajny i tani.
2. Joico, K - PAK Moisture, Intense Hydrator, Intensywna terapia nawilżająca.
Po użyciu tego produktu włosy są bardzo ładnie wygładzone, dociążone, błyszczące i lejące. Nie ma w składzie za dużo silikonów, więc może faktycznie nawilża i odżywia włosy, a nie tylko daje takie złudzenie. Produkt ma odpowiednią konsystencją, nie ucieka z dłoni i włosów. Niestety cena jest dość wysoka, ale od czasu do czasu można sobie na niego pozwolić.
3. Natura Siberica, Balsam dla włosów suchych 'Objętość i Nawilżenie'.
Teraz, według mnie bardzo podobny do Joico produkt w działaniu, a z tańszej półki. Wydaje mi się, że od czasu, gdy go kupiłam to zmienił swoje opakowanie, ale nie jestem pewna. Zapach nie należy do najprzyjemniejszych, ale nie pozostaje na włosach, więc nie ma problemu. Działanie natomiast jest rewelacyjne. Po zmyciu go zostawia włosy przyjemnie śliskie w dotyku i wygładzone. Po wyschnięciu nie puszą się tak bardzo, a gdy wysuszę je suszarką nie puszą się wcale. Nie spływa z włosów, ani z dłoni, wydajny. Do tego ma całkiem fajny skład.
4. Equilibra, Extra Aloe Dermo - Gel Multi Active, Aloesowy dermo - żel.
Świetnie sprawdzi się na wszelkiego rodzaju otarcia, odciski, czy oparzenia słoneczne, sprawdziłam niestety na sobie. Jeżeli chodzi o jakieś odciski i otarcia (głównie od butów) to wystarczy zaaplikować go kilka razy i na prawdę rana jest przygojona, można spokojnie znów zakładać buty. W przypadku oparzeń od słońca, to koi i łagodzi podrażnienie. Żel ten bardzo szybko się wchłania i działa na skórę, koi, nawilża i regeneruje, zawiera 98% aloesu. Można go również stosować na podrażnienia po depilacji, czy zapalnie dziąseł. Polecam zwłaszcza na wakacje.
5. Eveline, Blemish Base BB Cream, Matujący krem BB 8 w 1.
Świetny drogeryjny krem tonujący na co dzień. Zapewnia krycie w moim przypadku do średniego, niedoskonałości nie są zakryte w 100%, ale przykryte na tyle, że nie rzucają się tak bardzo w oczy. Krem wygląda przy tym bardzo naturalnie, nie wchodzi w pory, ani ich nie podkreśla. Bardzo ładnie nosi się w ciągu dnia, choć u mnie wymaga kilkukrotnego przypudrowania, nie czuć go na skórze. Niestety jak przy większości podkładów/kremów tonujących jest dla mnie trochę za ciemny, ale teraz na lato daje radę :) Zauważyłam, że nie jest za bardzo wydajny produktem, ale nakładam go również na szyję. To bardzo dobry kosmetyk w niskiej cenie i ogólnie dostępny. Zdecydowanie polecam, na co dzień jak znalazł.
Jakie kosmetyki do pielęgnacji Was zachwyciły w ubiegłym miesiącu? Macie coś do polecenia?
Jeśli interesuje Was szersza recenzja, bądź dokładne zdjęcia któregoś z produktów to chętnie przygotuję o nich osobne posty.
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








