Hej,
Kolejny miesiąc praktycznie za nami więc przyszła pora na małe podsumowanie, dzisiaj weźmiemy na tapetę ulubieńców. Zapraszam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
30 kwietnia 2015
12 lutego 2015
Akcja: "Podaruj paczuchę". Co dostałam?
Hej,
w dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam co dostałam od Kamili z bloga Moje Bubble w ramach akcji "Podaruj paczuchę", którą organizowała Dimpedia. Zapraszam dalej :)
w dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam co dostałam od Kamili z bloga Moje Bubble w ramach akcji "Podaruj paczuchę", którą organizowała Dimpedia. Zapraszam dalej :)
2 lipca 2013
Kolejna porcja zużytych kosmetyków - Projekt Denko Czerwiec 2013.
Hej,
dziś przychodzę do Was z kolejnym Projektem Denko.
dziś przychodzę do Was z kolejnym Projektem Denko.
KOSMETYKI DO WŁOSÓW
1. Herbatint, Farba do włosów w kolorze 8N Jasny Blond
Moja ulubiona farba do włosów. Nie niszczy włosów, ani ich nie przesusza. Kolory na włosach wychodzą bardzo naturalne. Utrzymuje się na włosach do kolejnego farbowania. Jedyne minusy to cena - koszt ok. 40 zł oraz słaba dostępność.
Czy kupię ponownie : TAK
2. Equilibra, Aloesowy szampon do włosów
Bardzo fajnie się u mnie spisywał. Oczyszczał włosy, zmywał również oleje. Gdy go używałam zauważyłam, że skóra głowy mniej się przetłuszcza. Ma odpowiednią konsystencję, dobrze się pieni. Jedyny minus to cena, która wynosi ok. 15-20 zł. Recenzja.
Czy kupię ponownie : TAK
KOSMETYKI DO TWARZY
1. Fitomed, Mydlnica Lekarska, Żel oczyszczający do cery tłustej
Bardzo dobrze oczyszcza skórę twarzy, zmniejsza przetłuszczanie skóry nie przesuszając jej przy tym. Ładny ziołowy zapach. W kontakcie z wodą staje się przyjemnie kremowy. Recenzja.
Czy kupię ponownie : TAK
2. BeBeauty, Płyn micelarny do skóry wrażliwej
Zmywa makijaż twarzy i oczu, nawet kosmetyki wodoodporne. Nie podrażnia, nie powoduje pieczenia, czy uczucia ściągnięcia. Tani i łatwo dostępny. Czytałam, że ma być wycofywany, ale u mnie jest cały czas dostępny. Recenzja.
Czy kupię ponownie : TAK
3. Yves Rocher, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka
Świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu oczu. Nie podrażnia, nie uczula, nie wywołuje żadnych alergii, nie zostawia mgły na oczach. Niestety nie jest za bardzo wydajny, zwłaszcza, że jego cena standardowa wynosi 24 zł. Jednak często można go znaleźć na promocji za połowę ceny. Recenzja.
Czy kupię ponownie : TAK
4. Lirene, Peeling gruboziarnisty głęboko oczyszczający
Pelling ma konsystencję kremu z zatopionymi drobinkami. Taka konsystencja mi kompletnie nie odpowiada, po jego użyciu nie czuję żadnego odświeżenia, czy oczyszczenia. Drobinki są dość spore, ale jest ich bardzo mało, co sprawia, że produkt jest mało wydajny.
Czy kupię ponownie : NIE
5. Apollin, Krem pielęgnacyjny do skóry trądzikowej
Jedyny kosmetyk w tym denku, którego nie zużyłam. Krem początkowo szybko się wchłania, jednak po jakiejś pół godzinie skóra zaczyna się bardzo błyszczeć, jest obciążona i tłusta. Zauważyłam, że po jakichś 2-3 tygodniach używania stan skóry się pogorszył, zaczęły pojawiać się podskórne gule. Po odstawieniu kremu wszystko wróciło do normy. Jedyny plus to chyba niska cena.
Czy kupię ponownie : NIE
KOSMETYKI DO CIAŁA
1. Isana, Krem do rąk Masło Shea i Kakao
Po pierwsze obłędny kakaowy zapach. Ma dość lekką, rzadką konsystencję, szybko się wchłania. Nie nawilża i nie odżywia najlepiej, ale do używania w ciągu dnia jest rewelacyjny
Po pierwsze obłędny kakaowy zapach. Ma dość lekką, rzadką konsystencję, szybko się wchłania. Nie nawilża i nie odżywia najlepiej, ale do używania w ciągu dnia jest rewelacyjny
Czy kupię ponownie : TAK
KOSMETYKI KOLOROWE
1. Collection 2000, Lasting Perfection, Korektor w kolorze Light 2
To chyba mój ulubiony korektor. Świetnie zakrywa niedoskonałości i cienie pod oczami. Podoba mi się w nim to, że zastyga na skórze i trzyma się na niej cały dzień. Nie podkreśla suchych skórek, ani nie wchodzi w załamania skóry. Minusem jest na pewno dostępność. Recenzja.
Czy kupię ponownie : TAK
INNE
1. Garnier, Maseczka rozgrzewająca z cynkiem
Bardzo lubię efekt rozgrzania skóry jaki towarzyszy przy jej nakładaniu. Usuwa nadmiar sebum i matuje skórę. Jest bardzo gęsta, łatwo się nakłada i trzyma się skóry, nie spływa. Lubię w niej to, że nie zasycha na skórze. Minus to na pewno jej cena, 2 saszetki kosztują ok. 7 zł.
Czy kupię ponownie : TAK
2. Tołpa, Dermo Face Sebio, Maska-peeling-żel 4w1 korygująca niedoskonałości
Kupiłam ją zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami na blogach i wizażu. Niestety na mojej skórze się nie sprawdza. Efekt oczyszczenia, odświeżenia i zmatowienia skóry nie jest powalający. Do tego zauważyłam, że po zmyciu maseczki skóra jest zaczerwieniona i podrażniona. Cena standardowa nie należy do najniższych, wynosi ok. 7 zł.
Czy kupię ponownie : NIE
3. Calvin Klein, Obssesion, Odlewka perfum
Całkiem przyjemny zapach, chyba zdecyduję się na zakup pełnowymiarowej buteleczki. To zapach ciężki, o nutach kadzidła i ambry. Zdecydowanie nie dla wszystkich.
Czy kupię ponownie : TAK
4. Equilibra, Aloesowe chusteczki do demakijażu
Bardzo dobrze zmywają makijaż twarzy, jak i oczu. Nie podrażniają, ani nie wysuszają skóry, nie zostawiają na niej również żadnej lepkiej warstwy. Jedna chusteczka wystarczy na zmycie całego makijażu. Są odpowiednio nasączone płynem. Minusem jest ich cena oraz słaba dostępność. Recenzja.
Czy kupię ponownie : TAK
Moje zużycia z ostatniego miesiąca wyjątkowo skromne. A jak Wam poszło zużywanie ?
Pozdrawiam :)
Etykiety:
Apollin,
BeBeauty,
Calvin Klein,
Collection 2000,
Equilibra,
Fitomed,
Garnier,
Herbatint,
Isana,
Lirene,
projekt denko,
Tołpa,
Yves Rocher
1 stycznia 2013
Projekt denko - Grudzień 2012.
Hej,
witam Was w 2013 roku :) Pierwszym postem będzie grudniowy projekt denko. W planach na grudzień miałam zamiar zużyć zalegające mi kosmetyki jeszcze przed końcem roku, ale wyszło jak i wyszło i z częścią z nich pomęczę się jeszcze w styczniu :)
Pielęgnacja ciała :
Pielęgnacja twarzy :
Pielęgnacja włosów :
Makijaż i paznokcie :
I to na tyle moich zdenkowanych, a jak Wam poszło zużywanie na koniec roku ?
Pozdrawiam :)
witam Was w 2013 roku :) Pierwszym postem będzie grudniowy projekt denko. W planach na grudzień miałam zamiar zużyć zalegające mi kosmetyki jeszcze przed końcem roku, ale wyszło jak i wyszło i z częścią z nich pomęczę się jeszcze w styczniu :)
Pielęgnacja ciała :
- Alterra, olejek do ciała Migdały i Papaja - bardzo dobry produkt do nawilżania ciała, dość dobrze i szybko się wchłania jak na olejek, więcej o nim tutaj.
- Avon, Kojące masło do ciała po opalaniu - zostało mi po wakacjach, a do następnych nie będę go trzymać, więc zużyłam jak zwykłe masło do ciała, Jest dość gęste, a co za tym idzie wydajne, ale strasznie ciężko się wchłania a do tego i tak nie nawilża skóry. Przy łagodzeniu podrażnienie po opalaniu też się nie sprawdzało. Ma chemiczny budyniowy zapach.
- Avon, Odżywczy krem do ciała z perełkami nawilżającymi - najgorszy produkt do nawilżania ciała jaki miałam, długo się wchłania, nawilżenia dopatrzeć się nie można. Ma strasznie drażniący chemiczny zapach.
- Burt's Bees, Kokosowy krem do stóp z witaminą E - bardzo dobry produkt o pięknym zapachu kokosa. Ma bardzo treściwą konsystencję, trochę tłustawą, ale bardzo dobrze nawilża. Używałam głównie na noc zarówno do dłoni jak i stóp.
- Lirene, Peeling-masaż myjący antycellulitowy - bardzo dobry peeling do ciała o cytrusowym zapachu. Bardzo dobrze złuszcza zostawiając skórę delikatną i gładką, w działanie antycellulitowe nie ma za bardzo co wierzyć, ale jako peeling do ciała spisuje się świetnie.
Pielęgnacja twarzy :
- Bielenda, Aloes, Delikatny żel do mycia twarzy, skóra wrażliwa i alergiczna - bardzo dobry żel, nie podrażnia ani nie zostawia ściągniętej skóry, w kontakcie z wodą staje się delikatny i kremowy. Jest bardzo wydajny, ale ja niestety raz go nie domknęłam i wylało mi się go sporo do umywalki. Szersza recenzja tutaj.

- Bielenda, Czarna Oliwka, Nawilżająca 2-fazowa oliwka do demakijażu oczu i ust - dawała sobie radę z lekkim makijażem oczu, ale już w przypadku linera, czy mocniej podkreślonych rzęs nie było tak dobrze, do kosmetyków wodoodpornych już całkiem się nie nadawała.
- Ziaja, Maska oczyszczająca z glinką szarą - oprócz matowienia skóry nie robi z nią nic, nie zmniejsza porów, ani nie reguluje wydzielania sebum. Zużyłam kilka jej opakowań, ale do denka zostawiłam jedno. Więcej o niej możecie poczytać tutaj .
- Burt's Bees, Balsam do ust z olejkiem z granatu - bardzo dobrze nawilża usta, usuwa wszelkie suche skórki, a do tego ma piękny zapach.
Pielęgnacja włosów :
- Garnier, Ultra Doux, Szampon wzmacniający do włosów normalnych/osłabionych/onych - na początku spisywał się bardzo dobrze, oczyszczał włosy i skórę głowy, zmniejszył trochę przetłuszczanie się i generalnie był ok, jednak pod koniec opakowania zauważyłam, że lekko przesusza włosy. Zapach ma niezbyt przyjemny.
- Herbapol, Capitavit, Balsam pielęgnacyjny do włosów - na starcie to nie jest balsam tylko płyn. Generalnie nie robił nic z moimi włosami, ma strasznie mocny ziołowy zapach.
- Garnier, Ultra Doux, Odżywka z olejkiem z awokado i masłem karite do włosów suchych i zniszczonych - bardzo dobra drogeryjna odżywka, nawilża i wygładza. Więcej o niej tutaj.
Makijaż i paznokcie :
- Miss Sporty, Studio Lash 3D Volumythic, Tusz do rzęs czarny - jak na razie najlepszy tusz jaki miałam. Wydłuża, rozdziela rzęsy, nie osypuje się, nie kruszy, ani nie odbija na dolnej powiece, nie stwarza również problemów przy demakijażu. Moje tuszowe KWC zdecydowanie. Polecam wszystkim. Jego pełna recenzja, oraz zdjęcia jak wygląda na rzęsach tutaj.

- Essence, Better than gel nails Top sealer, Lakier nawierzchniowy - kupiłam już kolejne jego opakowanie. Przyspiesza wysychanie lakieru, wydłuża jego trwałość, wygładza i pięknie nabłyszcza. Pod koniec opakowania trochę mi zgęstniał, ale nie stracił swoich właściwości.
- Essence, Lakier do paznokci Nude Glam w kolorze 04 Iced Latte - piękny kolor pudrowego różu, idealny na co dzień. Jak inne lakiery Essence ma moich paznokciach szybko odpryskuje jednak z lakierem nawierzchniowym nawet dobrze się trzyma. Jego swatche możecie zobaczyć tutaj.
- Essence, Eyeliner w żelu w kolorze 03 Berlin Rocks - nie zużyłam całego, bo niestety zasechł już, ale miałam go jakoś od marca chyba. Miał piękny głęboki fioletowy kolor, nie robił prześwitów, świetnie się utrzymywał i nie rozmazywał.
I to na tyle moich zdenkowanych, a jak Wam poszło zużywanie na koniec roku ?
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













