Menu

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bell. Pokaż wszystkie posty

3 sierpnia 2013

Co polubiłam w Lipcu 2013? || Ulubieńcy - Kolorówka.

Hej,
dziś przychodzę do Was z kosmetykami kolorowymi,które polubiłam w ubiegłym miesiącu :) W lipcu pełny makijaż nie gościł na mojej twarzy za często, głównie przez piękną, upalną pogodę. Jednak jeżeli już się na niego decydowałam to z przyjemnością sięgałam po następujące kosmetyki.


1. Essence, All About Matt! Fixing Compact Powder, Puder prasowany.
Mimo, że używam go od niedawna to jestem nim zachwycona. Pięknie matuje skórę i trzyma makijaż na miejscu. Skóra jest przyjemna i wygładzona. Nie zmienia koloru podkładu. Jest transparentny, nie bieli twarzy. Jedyny minus jaki zauważyłam, to to, że pyli podczas aplikacji oraz średnia wydajność. 

2. Bell, 2Skin Pocket, Róż do policzków '12'.
Róż ma bardzo ładny różowy odcień o satynowym wykończeniu. Ożywia twarz w bardzo delikatny sposób. Bardzo ładnie się nakłada i rozciera, nie ma mowy o zrobieniu sobie nim plam. Do tego jest bardzo wydajny. Nie pyli się. 

3. Catrice, Spectaculart, Cień do powiek '04 Artully Lustrous'.
Przepiękny szampański odcień, o metalicznym wykończeniu. Z bazą utrzymuje się spokojnie cały dzień, nie roluje się, ani nie zbiera, bez bazy też daje radę, ale nie jest wtedy aż tak intensywny. Nie osypuje się przy nakładaniu. Niestety pochodzi z limitowanej kolekcji. Makijaż z jego użyciem. 

4. Catrice, Kredka do brwi.
Kredka ma odpowiedni dla moich brwi kolor, nie ma w sobie żadnych pomarańczowych tonów. Zabijcie, ale nie wiem jak to jest, niestety starło się wszystko po kilku dniach leżenia w kosmetyczce. Ma odpowiednią twardość. Utrzymuje się na miejscu cały dzień, nie rozmazuje się, ani nie zanika. Do kredki dołączona jest również szczoteczka. 


5. Eveline, Bio Hyaluron 4D, BB korektor do twarzy 8 w 1 kryjąco - rozświetlający 'Light'.
Może nie używam go jakoś długo, ok. 2 tygodnie, ale jest pod jego dużym wrażeniem. Korektora używam zarówno na niedoskonałości, jak i pod oczy i w obu tych rolach spisuje się świetnie. Ma lekką konsystencję, a przy tym całkiem dobre krycie. Na większe niespodzianki muszę nałożyć 2 warstwy. Bardzo fajnie wtapia się w skórę i nie jest widoczny. Po przypudrowaniu utrzymuje się ok. 6-8h, później wymaga drobnej poprawy i przypudrowania. Nie podkreśla suchych skórek. Niestety do wyboru są tylko 2 kolory.

6. Maybelline, Rocket Volum’ Express Mascara, Tusz pogrubiający do rzęs.
Nie wiem jak to możliwe, że jeszcze nie zrobiłam o nim recenzji. Używam go od początku kwietnia i cały czas jestem nim zachwycona. Pora już by kupić kolejne opakowanie i pewnie wtedy przygotuję jego recenzje. Dobra, teraz o tym jak się u mnie sprawdza. Uwielbiam go za to, że nic a nic się nie osypuje, nie kruszy, ani nie odbija w ciągu dnia. Nie skleja rzęs i nie zostawia żadnych gródek (teraz jak już wysycha to zaczyna sklejać rzęsy, ale to normalne, muszę go już po prostu wyrzucić). Bardzo ładnie podkreśla rzęsy i je pogrubia. 

7. Avon, Ultra Color Rich, Pomadka do ust 'Pout'.
Pomadka ma idealny kolor na okres wiosenno-letni. Pięknie komponuje się z opaloną skórą. Jest to jasny różowy nudziak wpadający trochę w łososiowy, o błyszczącym wykończeniu. Daje pół transparentny efekt więc można ją spokojnie nakładać bez lusterka, co bardzo w niej lubię. Krzywdy zrobić się nie da. Pomadka nie podkreśla skórek, ani nie wchodzi w załamania ust. Niestety szybko z nich schodzi.


Znacie może któryś z tych kosmetyków? A Wy sięgałyście w ubiegłym miesiącu po kolorówkę?


Pozdrawiam :)

29 lipca 2013

TAG: Moja wyjazdowa kosmetyczka || Co zabieram ze sobą na 2-4 dniowy wyjazd latem.

Hej,
dziś przychodzę do Was z moją wyjazdową kosmetyczką. Pokażę Wam co zabieram ze sobą na krótkie 2-4 dniowe wyjazdy.

Przeźroczysta kosmetyczka (dostałam ją od firmy Equilibra) zawiera wszystkie kosmetyki pielęgnacyjne, ta różowo-szara (dostałam ją przy okazji jakiś zakupów w Yves Rocher) natomiast kolorówkę. Zawsze pakują kosmetyki kolorowe i pielęgnacyjne oddzielnie.

Zacznijmy może od pielęgnacji : 

  1. Balsam do ust - zawsze i wszędzie (Yves Rocher, Balsam regenerujący do ust).
  2. Jeżeli wiem, że będę musiała umyć włosy, to biorę próbkę jakiegoś szamponu (Equilibra, Wzmacniający szampon przeciw wypadaniu włosów).
  3. Tak jak w przypadku szamponu zabieram również próbkę jakieś odżywki, lub maski (Yves Rocher, Maska odbudowująca do włosów).
  4. Coś do wygładzenia włosów rano i w ciągu dnia (L'biotica, Jedwab w płynie).
  5. Obowiązkowo jakiś żel pod prysznic, zazwyczaj miniatura (Yves Rocher, Żel pod prysznic 'Owoce Leśne').
  6. Ostatnimi czasy mój krem na co dzień i podkład w jednym (Eveline, Matujący krem BB 8w1 'Jasny').
  7. Krem, a w zasadzie emulsja, której używam teraz na noc (Iwostin, Purritin, Emulsja matująca).
  8. Płyn micelarny do zmycia makijażu i odświeżenia skóry (BeBeauty, Płyn micelarny)
  9. Żel do oczyszczenia skóry twarzy (Vichy, Normaderm, Żel głęboko oczyszczający).
  10. W razie gdyby coś tam wyskoczyło zawsze mam jakiś żel punktowy na niedoskonałości (Farmona, Dermacos Anti Acne, Żel punktowy zwalczający niedoskonałości skóry).
  11. Standardowo antyperspirant (Fa, Active Pearls, Rose Fresh, Antyperspirant w sztyfcie).
  12. I na końcu krem do rąk, który może posłużyć również jako balsam do ciała, czy krem do stóp (Kamill, Intensiv +, Krem do rąk i paznokci).

A teraz kolorówka :

  1. Obowiązkowo zabieram ze sobą korektor, do użycia i pod oczy i na jakieś niespodzianki (Eveline, Bio Hyaluron 4D, BB korektor do twarzy 8 w 1 kryjąco - rozświetlający).
  2. Do ożywienia cery delikatny róż (Bell, 2Skin Pocket w kolorze chyba 12).
  3. Kompaktowe lusterko (Avon).
  4. Zawsze mam ze sobą próbki jakiś zapachów, nie chce mi się brać całych butli.
  5. Co jak co, ale puder musi być (Essence, All About Matt! Fixing Compact Powder, Puder prasowany).
  6. Makijaż oczu ograniczam głównie do tuszu do rzęs (Maybelline, The Rokect Volume Express).
  7. Czymś ten puder nałożyć trzeba (Clinique, Pędzelek do pudru).
  8. W razie, gdyby jakiś paznokieć się złamał (Kamill, Szklany pilnik do paznokci).
  9. Dla rozjaśnienia spojrzenia cielista kredka na linię wodną (Catrice, Hollywood’s Fabulous 40ties, kredka pod brew 'Casablanca Highlight's').
  10. Brwi podkreślam zawsze, tym razem padło na kredkę (Catrice, Kredka do brwi).
  11. Coś kolorowego na usta (Avon, Pomadka do ust 'Pout).
  12. Do nałożenia różu (Rossmann, For your beauty, Pędzel do różu).

I to by było na tyle :)  W sumie jak to wszystko napisałam, to wydaje się tego całkiem sporo, ale nie zajmuje na szczęście dużo miejsca :)  A co Wy zabieracie ze sobą na krótkie wyjazdy?  Jak wyglądają Wasze kosmetyczki? Zapraszam Was do wykonania tego TAGu, linki do nich możecie zostawiać w komentarzach, chętnie zajrzę :)

Pozdrawiam :)

27 stycznia 2013

Ulubieńcy w kategorii makijaż - Styczeń 2013.

Hej,
dziś chciałabym pokazać Wam moich makijażowych ulubieńców Stycznia :) Są to kosmetyki, po które sięgałam najczęściej i które dzielnie towarzyszyły mi w tym miesiącu :)

  • Paleta neutralnych cieni Inglot + KOBO - zarówno KOBO jak i Inglot mają cienie świetnej jakości, bardzo dobrze napigmentowane, bardzo dobrze się rozcierają i utrzymują na powiekach.
Od prawej : Inglot 353,  Inglot 395,  Inglot 402, KOBO Caffe Latte,  Inglot 363

  • Kolejny cieniowy ulubieniec to cień Catrice z edycji limitowane Spectaculart w kolorze 04 Artfully Lustrous - piękny beżowo-szampański metaliczny cień, pięknie rozświetla i rozjaśnia oko, a dodatkowo nic a nic się nie osypuje. Jeżeli go jeszcze znajdę to na pewno kupię na zapas, bo mój jakoś szybko się zużywa. Tutaj możecie zobaczyć jego swatch, a tutaj jak prezentuje się w makijażu. 
  • W walce o idealnie wyglądającą skórę pomagały mi korektory Lasting Perfection z Collection 2000. które pobiły mojego ulubieńca Pro Longweara z MAC głównie przez świetne kolory i niską cenę. Ja używam akurat dwóch odcieni, Fair (1) jest dla mnie idealny pod oczy, a Light (2) do zakrywania niedoskonałości. Korektory świetnie maskują cienie pod oczami i wypryski, do tego ładnie się wtapiają w skórę i długo utrzymują.
  • Róż, którym jestem oczarowana aktualnie jest róż 2Skin Pocket od Bell, w kolorze jak się nie mylę 12 - ja go kupiłam jakiś czas temu w Biedronce, nie wiem czy jeszcze są dostępne. Piękny różowy kolorek o satynowym wykończeniu, coś czego ostatnio szukałam :)
  • Na ustach najczęściej (oprócz pomadek ochronnych) gościła u mnie pomadka Catrice z edycji limitowanej Cucuba w kolorze 01 Salsa Cubana - ma piękny koralowo - czerwony odcień, jest bardzo mokra, co sprawia, że na ustach wygląda trochę na błyszczyk, niestety nie utrzymuje się najlepiej. 
  • Mój ideał do konturowania to bronzer firmy The Body Shop w kolorze 01 light matte, pochodzący niestety z limitowanej edycji Honey Bronze - piękny, jasny herbaciany odcień bez żadnych pomarańczowych tonów, zupełnie matowy. Niestety już mi się skończył i raczej więcej go nie kupię ;/
  • I na koniec rozświetlacz idealny Mary-Lou Manizer firmy The Balm - piękna beżowo- złota tafla, ale nie taka nachalnie złota, bezdrobinkowy, idealny na co dzień :) Jego swatche możecie zobaczyć tutaj.

A jaki były Wasze ulubione kosmetyki do makijażu w tym miesiącu?

Jeżeli interesuje Was recenzja któregoś z produktów to dajcie znać :)

Pozdrawiam :)

3 grudnia 2012

Projekt denko - kosmetyki zużyte w listopadzie 2012.

Hej,
dziś przychodzę do Was z listopadowym projektem denko. Jest to jeden z postów, które piszę jak i czytam u Was najchętniej. W tym miesiącu nazbierało mi się wyjątkowo dużo produktów, więc przejdźmy do nich :)



Kosmetyki do włosów :

  • Isana, suchy szampon do włosów - jak dla mnie średni produkt, ma zalety i wady, szersza recenzja.
  • Herbatint, farba do włosów w kolorze 7N Blond - jak dla mnie najlepsza farba do włosów, na pewno przy niej zostanę :) więcej o niej tu.
  • Alterra, szampon do włosów z Aloesem i granatem - bardzo fajny produkt, dobrze oczyszczał i wygładzał włosy, nie plątał ich. Skład ma całkiem dobry. Wrócę do niego :)
  • Opakowanie po mojej mieszance olejów do włosów (Amla, olej macadamia, olej rycynowy) - całkiem dobrze spisywały się na moich włosach, widać było, że włosy są lepiej nawilżone i gładsze. Na pewno nie wrócę do Amli, bo ma straszny zapach.
  • Isana, lakier do włosów - lakier jak lakier, średnia jakość, niska cena
  • Seboradin Niger, lotion do włosów - byłam z niego bardzo zadowolona i na pewno kiedyś go jeszcze kupię, więcej o nim tutaj.
  • Heenara, olej do włosów - bardzo dobry olejek, nawilża, wygładza włosy. Ma całkiem przyjemny zapach, na razie do niego nie wrócę, chcę przetestować inne :)
  • Alterra, maska do włosów z Granatem i Aloesem - jedna z lepszych masek jakie miałam. Średnio wydajna ze względu na małe opakowanie. Na pewno ją zakupię jak ją tylko znajdę w Rossmanie.
  • Alterra, odżywka do włosów z Aloeem i Granatem - podpasowała mi tak jak szampon i maska z tej samej serii. Na pewno kupię ponownie.

Kosmetyki do twarzy:

  • Eva Natura, Herbal Garden, żel do mycia twarzy - całkiem dobry żel, ale przy dłuższym stosowaniu może przesuszyć skórę, jego pełna recenzja tutaj.
  • Alterra, krem do demakijażu - bardzo dobry produkt, sprawdził się do zmywania makijażu twarzy (podkład, korektor, róż, puder, bronzer). Więcej o nim możecie przeczytać tutaj. Ostatnio nie mogę na niego trafić, wiecie może, czy został on wycofany całkowicie, czy może jest tylko w trakcie zmiany graficznej? 
  • La Roche Posay, Anthelios AC SPF30 - bardzo dobry filtr dla skóry mieszanej/tłustej. Nie wzmaga przetłuszczania skóry, ani jej nie bieli, a do tego dobrze zabezpiecza przed słońcem. Na pewno wrócę do niego wiosną.
  • Eva Natura, Herbal Garden, 2-fazowy płyn do demakijażu - jak na razie dla mnie najlepszy płyn do demakijażu, jego pełna recenzja.
  • Herba Studio, Best, żel punktowy na wypryski - całkiem fajny produkt, skutecznie walczy z wypryskami nie wysuszając przy tym skóry. Zauważyłam jednak, że przy drugim opakowaniu już tak dobrze nie działa;/
  • Benzacne - maść na trądzik, ja stosowałam ją punktowo na niedoskonałości, spisywała się całkiem dobrze, ale wysuszała trochę skórę wokół "niespodzianki".
  • Herba Studio, Tisana, balsam do ust - bardzo dobrze nawilża usta i nie jest to efekt krótkotrwały. Na pewno ją jeszcze zakupię :)
  • AA, Wrażliwa Natura 20+, krem nawilżająco-rozjaśniający pod oczy - bardzo dobry krem pod oczy dla  kogoś kto szuka jedynie czegoś nawilżającego, więcej o nim tu.
  • Lush, Mask of Mangamnity - bardzo dobra maseczka, fajnie oczyszcza i matuje skórę. Raczej jej nie kupię, gdyż identyczne działanie jak dla mnie ma maseczka z glinki zielonej firmy Cattier Argike Verte, która jest łatwo dostępna w przeciwieństwie do Lush'a.

Kosmetyki do ciała :

  • Isana, żel pod prysznic Marakuja i Kokos - niestety nie powalił na kolana, w opakowaniu pachnie przepięknie, ale w trakcie używania prawie nic nie czuć; dobrze się pieni i nie wysusza skóry.
  • Hudosil, Hed Salva, maść natłuszczająca - próbka z lutowego (chyba) Kissbox'a, zresztą jedynego, który zamówiłam. Maść ta jest bardzo dobra, używałam jej głównie do stóp. Bardzo dobrze nawilża skórę, ciężko się wchłania, ale da się przeżyć. 



Makijaż i Perfumy :

  • Clinique, Amost Powder Make Up, puder do twarzy - generalnie nie był to najlepszy puder jakiego używałam, ale nie był również zły. Za tą cenę na pewno go więcej nie kupię, można znaleźć coś tańszego i lepszego.
  • Puder, a w zasadzie krzemionka Spherica P-1500 w opakowaniu po pudrze My Secret - spisywała się dość dobrze; fajnie wygładzała skórę nie zostawiając na niej tępego matu
  • Essence, lipstain do ust You Rock - lipstain z limitowanej edycji, szkoda, niestety ze względu na to że pochodzi z edycji limitowej jest już niedostępny. Miał bardzo fajny kolor i długo się utrzymywał, lekko przesuszał usta.
  • Bell, korektor pod oczy - bardzo fajny korektor, jest lekki, nie obciąża skóry pod oczami ani jej nie wysusza; ładnie rozświetla i rozjaśnia oczy.
  • Beyonce, Heat Rush - piękny zapach, ale u mnie niestety nie utrzymywał się za dobrze; dla zainteresowanych nuty zapachowe: czerwona pomarańcza, wiśnia, marakuja, orchidea, hibiskus, kwiat mango, drzewo tekowe, ambra, piżmo.
Pozdrawiam :)

5 listopada 2012

Ulubieńcy Października - makijaż.

Hej,
dzisiaj przychodzę do Was z moimi makijażowymi ulubieńcami. Wczoraj ukazał się post z ulubioną pielęgnacją, jak jeszcze nie czytałyście, to serdecznie zapraszam.

Przechodzę już do ulubieńców :
  • Mac, Pro Longwear, korektor w kolorze NC20 - zdecydowanie mój ulubiony korektor już od bardzo długiego czasu, więcej o nim możecie poczytać tutaj.
  • Miss Sporty, tusz Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic - odkrycie września/grudnia, niedługo już będę się musiała z nim rozstać, ale na pewno do niego wrócę. Teraz nie kupię go tylko dlatego, że chcę przetestować kilka innych tuszy, które mam na oku :) Więcej o nim tu.
  • Catrice, Hollywood’s Fabulous 40ies, kredka pod brew C01 Casablanca Highlight's - ten słynny podnośnik :) ja osobiście rzadko kiedy używam go właśnie pod brwi, gdyż wolę tam po prostu nakładać cienie, ale nie mogę powiedzieć, że się nie nadaje :) uwielbiam go jednak nakładać na linię wodną, bardzo długo się utrzymuje w przeciwieństwie do kredki cielistej z .
  • Bell. Multi Mineral, Anti-Age, korektor pod oczy nr 1 - w pojedynkę nie daje niestety sobie rady z moimi cieniami, ale uwielbiam go mieszać z korektorem z MAC'a. W połączeniu pięknie kryją sińce, rozświetlają i rozjaśniają okolice pod oczami. Ten duet spisuje się u mnie idealnie.
  • Catrice, Eyebrow Set Duo, paletka do brwi - jako, że moje brwi pozostawiają wiele do życzenia muszę je zawsze jakoś podrasować i właśnie ta paletka spisuje się świetnie. Ma chłodne odcienie, które wyglądają dużo bardziej naturalnie niż paletka z Essence, którą wcześniej używałam. Cienie utrzymują się cały dzień, więc nie trzeba się o nic martwić. 
  • Kobo, cień w kolorze Golden Rose - chyba najbardziej znany cień KOBO, o dość niepowtarzalnym kolorze, jest to połączenie różu ze złotem i brzoskwinią jak dla mnie:) Pięknie wygląda na oku z brązem w załamaniu. Jak inne cienie KOBO ma taką mokrą formułę, która mi się bardzo podoba, cień bardzo dobrze się nakłada i nie osypuje. Polecacie jakieś inne cienie KOBO, wiem, że na pewno muszę kupić Cafe Latte, ale jakieś inne jeszcze ?
  • Essence, cień Cappuccino, please! - osławione kapuczino, zdecydowanie częściej używałam go jako rozświetlacza na twarzy, jednak na oczach spisuję się również bardzo dobrze. Mój niestety nie wygląda najlepiej, gdyż przeżył wypadek z wysoka i się trochę pokruszył. Jak dla mnie must have z Essence. Tutaj możecie zobaczyć jego swatch razem z resztą moich rozświetlaczy.

I to na tyle mich makijażowych ulubieńców. Używałyście czegoś, jak się u Was sprawdziło?

Pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...